Wstrząsające wyznanie lektora "Hotelu Paradise" po śmierci Soni Szklanowskiej!
2025-07-04
Autor: Tomasz
Sonia Szklanowska – zjawiskowa uczestniczka "Hotelu Paradise"
Sonia Szklanowska zyskała popularność w 2020 roku, uczestnicząc w drugiej edycji "Hotelu Paradise". Jej osobowość – emocjonalna, a zarazem szalona – przyciągnęła uwagę widzów, którzy zapamiętali ją jako osobę szukającą prawdziwej miłości. Niestety, w programie nie udało jej się jej znaleźć.
Zasmucone tłumy pożegnały Sonię
Niestety, 18 maja nadeszła smutna informacja o jej śmierci. Jej pogrzeb, który odbył się tydzień później, zgromadził wiele osób – nie tylko bliskich, ale i znajomych z programu oraz oddanych fanów. Uczestnicy wydarzenia oddali hołd influencerce, nosząc jasne ubrania i trzymając białe róże.
Ostatnie pożegnanie i wspomnienia
Podczas ceremonii pożegnalnej zabrzmiała jej ostatnia piosenka, a w niebo wzbiły się białe balony, tworząc niezwykle emocjonalny moment.
Lektor "Hotelu Paradise" odkrywa prawdę o Soni
Miesiąc po jej śmierci, lektor i reżyser programu, Bartosz Łabęcki, postanowił podzielić się swoimi wspomnieniami. Jego słowa były pełne smutku – śmierć Soni była dla niego prawdziwym szokiem. "Z Sonią się znaliśmy, nasze drogi zawodowe jeszcze długo się przecinały. Pracowałem z nią nad dwoma teledyskami" – ujawnia.
Choroba, którą trudno dostrzec
Łabęcki przyznał, że Sonia zmagała się z wewnętrznymi demonami. Była osobą wrażliwą, przez co jej problemy mogły pozostać niezauważone przez otoczenie.
"Zawsze była uśmiechnięta i profesjonalna. Jej prawdziwe odczucia z pewnością ujawniały się tylko w samotności" – dodał, wskazując, jak trudno było dostrzec jej cierpienie.
Emocjonalne pożegnanie
Bartosz Łabęcki przybył na pogrzeb Soni, uznając ten moment za niesamowicie emocjonalne doświadczenie. Jego słowa przypominają, jak ważna była Sonia dla wszystkich, którzy ją znali.
Refleksje bliskich i media
Słowa ojca i matki Soni również poruszyły wiele osób. W ich emocjonalnych relacjach odnajdujemy nie tylko ból straty, ale także piękne wspomnienia o ich córce.