Świat

Zabójstwo Iryny Farion wstrząsa Ukrainą! Podejrzany 18-latek zatrzymany – Ojciec wstrząśnięty brakiem motywu!

2024-07-25

Autor: Katarzyna

W piątek, 19 lipca, we Lwowie doszło do brutalnego morderstwa znanej ukraińskiej polityczki i byłej deputowanej Rady Najwyższej Ukrainy, Iryny Farion. Nieznany sprawca postrzelił ją w głowę – kobieta, pomimo natychmiastowej pomocy i transportu do szpitala, zmarła po kilku godzinach. Komu mogło zależeć na jej śmierci? Historia ta jest pełna nieoczekiwanych zwrotów i tajemnic.

Nowe fakty i spektakularne zatrzymanie

Ukraińskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podało najnowsze informacje dotyczące śledztwa. W Dnieprze zatrzymano podejrzanego o zabójstwo – to 18-letni mieszkaniec tego miasta. „Mamy wystarczające dowody, aby stwierdzić, że to właśnie on zastrzelił Irynę Farion”, mówi szef resortu, Ihor Kłymenko, na swoim koncie na Telegramie. Zatrzymanie było wynikiem współpracy policji, SBU oraz zespołu agentów, śledczych i analityków kryminalnych. Ściganie sprawcy trwało 139 godzin.

Nie jest to koniec szokujących szczegółów! Podczas śledztwa wykazano, że 18-latek specjalnie na potrzeby przygotowań do zbrodni wynajął co najmniej trzy mieszkania we Lwowie. Śledczy dokładnie rejestrowali jego ruchy, zmiany ubrań, trasy oraz miejsca zamieszkania. Mężczyzna przygotowywał się do zbrodni przez co najmniej miesiąc!

Ojciec zatrzymanego w obronie syna: „To nie ma sensu! On nie miał motywu!”

Dziennikarze z portalu slidsvto.info zidentyfikowali podejrzanego: to Wiaczesław Z., 18-letni mieszkaniec Dniepra. Młody człowiek uczył się w miejskiej szkole sportowej oraz studiował prawo korespondencyjnie na Państwowym Uniwersytecie Spraw Wewnętrznych w Dnieprze. Jego rodzina jest w szoku. Ojciec Wiaczesława, walczący teraz na froncie, udzielił wywiadu dla Radia Swoboda. Podkreślał, że jego syn nie miał żadnego motywu, aby zabić Irynę Farion.

„To absurdalne… Wiaczesław nie miał ani osobistych, ani politycznych powodów, by targnąć się na życie tej kobiety. On nawet jej nie znał!” – mówił w poruszonym tonie ojciec. Informacje te rzucają nowe światło na całą sprawę i skłaniają śledczych do analizy tezy, że młody mężczyzna mógł działać na zlecenie innych osób.

Co dalej?

Wiązane są nowe spekulacje, czy możliwe było, że 18-latek był jedynie pionkiem w większej grze. Na odpowiedzi na te pytania czeka z niecierpliwością cała Ukraina. Wiaczesław Z. pozostaje w areszcie w Dnieprze, skąd niebawem zostanie przetransportowany do Lwowa, gdzie będą kontynuowane dalsze czynności śledcze.

Czy prawda wyjdzie na jaw? Kto stoi za zleceniem morderstwa Iryny Farion? Te pytania zadają sobie teraz nie tylko służby, ale także opinii publicznej. Oczekując na rozwój wydarzeń, jedno jest pewne – ta historia będzie jeszcze długo wstrząsać Ukrainą.