Świat

Zamachy na życie w Rosji: Dlaczego „seryjni samobójcy” nie przestają szokować?

2025-07-13

Autor: Anna

Śmierć Romana Starowojta, byłego gubernatora Kurska i ministra transportu, uznana oficjalnie za samobójstwo, znów wywołuje mnóstwo pytań. Oficjalna wersja mówi o akcie desperacji związanym z oskarżeniami korupcyjnymi. Miał przyjmować łapówki związane z kontraktami na budowę umocnień granicznych. Jego ciało znaleziono 7 lipca, kilka godzin po tym, jak został odwołany przez Władimira Putina, z raną postrzałową w głowie.

Choć sprawa została szybko zamknięta przez rosyjskie organy ścigania, to jednak nie jest to odosobniony przypadek. W ostatnich dwóch latach co najmniej kilkunastu wysoko postawionych urzędników, generałów i menedżerów zginęło w tajemniczych okolicznościach. Wiele z nich miało „popełnić samobójstwo” przy pomocy skoku przez okno lub strzałów w klatkę piersiową. Zdarzało się również, że ciała były znajdowane po długim czasie, a narracja władz usuwała wszelkie spekulacje na temat udziału osób trzecich.

Rosja, pod rządami Putina, stała się krajem, w którym funkcjonuje swoisty system wewnętrznego terroru, bardziej przypominający mafijny syndykat niż klasyczną dyktaturę. Oparty jest na lojalności, podziale zysków i eliminacji ludzi, którzy zaczynają zagrażać władzy. Gdy ktoś zbytnio się wzbogaci, zaczyna zadawać pytania lub wykazuje nielojalność, to staje się celem.

Metody wyeliminowane na przestrzeni lat

W czasach Romanowów opozycjonistów eliminowano głównie przez zesłania i uwięzienia, ale niezrozumiałe zgony również się zdarzały. W czasach stalinowskich gnębienie przeciwników swoją kulminację osiągnęło poprzez morderstwa. Michaił Frunze, znany dowódca Armii Czerwonej, miał umrzeć na skutek komplikacji po operacji, ale wszystko wskazuje na to, iż został otruty na osobisty rozkaz Stalina.

W erze późnego komunizmu represje były bardziej subtelne, lecz równie skuteczne. Niewygodni dziennikarze czy intelektualiści umierali nagle z powodu „nieszczęśliwych wypadków” lub problemów zdrowotnych. Przykład Jurija Galanskowa, który zmarł w areszcie, świadczy o tym, jak władza była gotowa działać.

Morderstwa w XXI wieku

Po 1991 roku metody tworzenia „niewyjaśnionych wypadków” wciąż istniały, lecz stały się bardziej złożone. Głośne zamachy na życie, takie jak morderstwa Anny Politkowskiej czy Aleksandra Litwinienki, pokazują, że władze wciąż są gotowe zatuszować własne działania.

Dlatego śmierć Starowojta, choć zaskakująca, idealnie wpisuje się w logikę rosyjskiego państwa mafijnego. Kiedy ktoś zaczyna grzebać w niewłaściwych sprawach czy zagraża potężnym interesom, konsekwencje są zawsze te same: samobójstwo. Bez śledztwa, bez sekcji, bez świadków. W Rosji to codzienność, a nikogo już to nie dziwi.