Zandberg bije na alarm: Rząd cichaczem planuje zamrożenie budżetów!
2025-07-22
Autor: Marek
Niepokojące sygnały z rządu
W poniedziałek lider Partii Razem, Adrian Zandberg, zagościł w programie Polsat News, gdzie wyraził swoje zaniepokojenie aktualną sytuacją budżetową. Jego zdaniem, rząd zamierza przeprowadzić kontrowersyjne zmiany w budżetówce bez większego rozgłosu.
Kto naprawdę jest poszkodowany?
Zandberg twierdzi, że decyzje podejmowane w rządzie dotyczą jedynie interesów premiera, a zwykli obywatele, w tym nauczyciele i urzędnicy, mogą stać się ofiarami oszczędności. Jego zdaniem, w nadchodzących latach realne podwyżki płac będą na tyle ograniczone, że wielu pracowników zarobi mniej.
Czas na protesty?
Zandberg ostrzega, że już dziś sytuacja materialna wielu urzędników jest alarmująca. Przytoczył historię pracownicy sądu, która musiała prosić o zgodę na dorabianie w markecie, gdyż jej wynagrodzenie nie wystarcza na życie. "Czy to nie jest obraz tego, jak rząd traktuje swoich pracowników?" - zapytał retorycznie.
Rząd pod ostrzałem
Zandberg apeluje do władz o wycofanie z rzekomych obraźliwych propozycji budżetowych przed tym, jak sytuacja przerodzi się w szersze protesty w szkołach. Przypomina, że kolejne braki kadrowe w instytucjach publicznych tylko pogorszą obecny kryzys.
Co dalej?
Apel Zandberga to nie tylko głos słusznej sprawy. To wyraźny sygnał, że protesty w obronie sprawiedliwości społecznej mogą być tuż za rogiem. Czy rząd usłyszy ten alarm, zanim będzie za późno?