Świat

Zaskakujące kulisy zamachu na lidera Hamasu: Dlaczego był tak łatwym celem?

2024-08-17

Autor: Ewa

Wstrząsające doniesienia o zamachu na Abdullaha Haniję, lidera Hamasu, otworzyły nowe wątki w analizie tej operacji. Jak ujawnili członkowie jego rodziny, Hanija nie przejmował się bezpieczeństwem i korzystał z telefonu także w czasie, gdy wiedział, że jest w niebezpieczeństwie.

Hanija został zabity w zamachu, który miał miejsce 31 lipca w Teheranie. Lider Hamasu, który na co dzień mieszka w Katarze, był w stolicy Iranu z okazji zaprzysiężenia nowego prezydenta, Masuda Pezeszkiana. To wydarzenie były idealnym pretekstem do jego odwiedzin, jednak wiązało się z ogromnym ryzykiem związanym z jego osobą.

Po jego śmierci, władze irańskie rozpoczęły intensywne śledztwo, w wyniku którego doszło do zatrzymania kilku osób podejrzanych o współudział w organizacji zamachu. W mediach pojawiły się różne spekulacje - niektóre źródła sugerują, że zlecenie mogło przyjść z zagranicy, inni wskazują na rodzime siły operacyjne.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) podał, że do ataku użyto krótkozasięgowego pocisku z około 7 kg materiału wybuchowego, co stanowiło nową jakość w metodach ataków na wysoko postawionych liderów. Z kolei doniesienia gazety "New York Times" mówią o wybuchu ładunku, który mógł zostać podłożony na wiele tygodni przed zamachem w apartamencie, gdzie zatrzymywał się Hanija.

Reakcje po śmierci lidera Hamasu były mieszane - niektórzy wyrażali ubolewanie nad zamordowaniem wiodącej postaci palestyńskiego ruchu, podczas gdy inni celebrują wydarzenie jako ważny krok w walce z terroryzmem. W obliczu zmieniającej się sytuacji w regionie, wiele osób zastanawia się, jak te wydarzenia wpłyną na przyszłość Hamasu oraz jego relacje z Iranem i innymi sojusznikami.

Jedno jest pewne: śmierć Haniji to nie tylko koniec era dla Hamasu, ale także zawirowania, które mogą wpłynąć na dynamikę polityczną Bliskiego Wschodu.