Technologia

Zaskakujące spadki Bitcoina: Czy rynki kryptowalutowe stoją u progu katastrofy?

2025-03-09

Autor: Katarzyna

W piątek Bitcoin zjechał z niebotycznej wysokości 92 tys. dolarów do 82 tys. dolarów, co wywołało falę paniki wśród inwestorów. Oczekiwania związane z ostatnim szczytem w sprawie kryptowalut, który odbył się w Białym Domu, okazały się rozczarowujące. Wydarzenie zgromadziło czołowych przedstawicieli branży, jednak ich nadzieje na korzystne zmiany polityki regulacyjnej nie zostały spełnione. W wyniku tego na rynku kryptowalut w niedzielę zniknęło już ponad 100 miliardów dolarów kapitalizacji.

Strach przed Wall Street

Inwestorzy obawiają się nadchodzącego poniedziałku i tego, jak rynek finansowy na Wall Street zareaguje na aktualną sytuację. Warto przypomnieć, że indeks Nasdaq wpisał się w techniczną korektę, tracąc aż 10% swojej wartości od szczytów. Rynki obawiają się, że spadki mogą się utrzymać, a prognozy sugerują, że Bitcoin może znaleźć się w okolicach 72 – 78 tys. dolarów, gdzie istnieje znaczny wolumen handlu. To może okazać się strefą silniejszego wsparcia.

Rozczarowanie administracją

Jednym z kluczowych momentów, które niewątpliwie wpłynęły na spadki, było ogłoszenie David Sacksa, prominentnego inwestora venture capital. Informował on o rozporządzeniu prezydenta w sprawie utworzenia „strategicznej rezerwy bitcoina”, co miało być długo oczekiwaną decyzją na rynku. Jednak nie wyjaśnił, że będzie to dotyczyło tylko Bitcoina skonfiskowanego przez organy ścigania. Oprócz tego ma istnieć osobna rezerwa dla innych cyfrowych aktywów jak Ethereum czy Ripple.

Co więcej, w dokumencie nie określono, kiedy rząd USA miałby rozpocząć zakupy kryptowalut ani jak miałoby to wyglądać finansowo. Cała rzuca dodatkowy cień na już i tak niepewną sytuację gospodarczą. Inwestorzy zwracają uwagę, że przyszłe zakupy powinny być neutralne dla budżetu, co pozostawia wiele miejsca na spekulacje.

Mimo znaczących spadków, cena Bitcoina nadal jest o około 10% wyższa w porównaniu do czasów przed wygraną Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w listopadzie. W piątek Trump wypowiedział się, podkreślając swoje ambicje uczynienia Stanów Zjednoczonych „światową stolicą kryptowalut”. Ciekawe jest to, że dane Federalnej Komisji Wyborczej pokazują, iż związane z kryptowalutami komitety polityczne zainwestowały ogromne sumy w kampanię Trumpa — łącznie ponad 245 milionów dolarów.

Jak odczytywać ten ruch?

Co na to sama branża? Bitwise, firma zajmująca się zarządzaniem aktywami kryptowalutowymi, wyraziła swoje rozczarowanie decyzjami administracji. Zauważyli, że obecna władza wydaje się nie mieć zobowiązań wobec sektora. Dodatkowo, zakazy sprzedaży kryptowalut według nich są zbyt mało ambitne, a dotychczasowe działania Trumpa w tej kwestii były minimalnie zauważalne w mediach.

Spekulacje są na porządku dziennym, a inwestorzy z napięciem obserwują, co przyniesie nadchodzący tydzień. Czy nadchodzące wydarzenia sprawią, że rynki kryptowalutowe ujawnią swój prawdziwy potencjał, czy też czeka nas jeszcze większy kryzys?