Zaskakujący zwrot akcji w Google: Koniec z polityką DEI!
2025-02-06
Autor: Anna
W ostatnich latach polityka DEI, czyli "Różnorodność, Równość i Włączenie", stała się kluczowym elementem strategii wielu dużych firm. Koncepcja ta ma na celu promowanie różnorodności w miejscu pracy, obejmując aspekty takie jak rasa, płeć i orientacja seksualna. Jednakże, w obliczu zmian na rynku, wielkie korporacje zaczynają kwestionować sensowność wdrażania tych idei.
Google ogłosiło swoje odejście od dotychczasowej strategii DEI. Rzecznik firmy oświadczył: – Dążymy do stworzenia przestrzeni pracy, w której nasi pracownicy mają równe szanse na sukces. Aby to odzwierciedlić, zmodyfikowaliśmy język naszego raportu inwestorskiego, reagując na ostatnie orzeczenia sądowe i zarządzenia.
Nowy kurs Google
W ostatnich analizach Google zrezygnowało z wcześniejszego zobowiązania do uczynienia różnorodności i włączenia integralnymi elementami jego działalności. Ta zmiana zauważalna była w najnowszym raporcie spółki, co zaskoczyło analityków.
Warto jednak zaznaczyć, że mimo tego zwrotu, odsetek osób czarnoskórych na stanowiskach kierowniczych w Google wzrósł prawie dwukrotnie od 2020 roku. Również liczba kobiet i przedstawicieli latynosów w zarządzie firmy zwiększyła się, co może sugerować, że pomimo zmian w polityce, dążenie do różnorodności wciąż jest w agendzie Google.
Interesujący kontekst
Warto wspomnieć, że Google nie jest jedyną firmą, która zmienia swoje podejście do DEI. Wcześniejsze decyzje o rezygnacji z programów różnorodności podjęły m.in. Meta (Facebook), Amazon i Pepsi. Eksperci spekulują, że przejęcie władzy przez Donalda Trumpa w USA mogło wpłynąć na te zmiany. Trump i jego współpracownicy wielokrotnie krytykowali podejście skupione na inkluzywności, co może mieć wpływ na decyzje wielkich korporacji.
Analizując te zmiany, eksperci wskazują, że mogą one w dłuższej perspektywie wpłynąć na atmosferę w miejscach pracy oraz na postrzeganie różnorodności w środowisku zawodowym. Czy to oznacza koniec ery DEI w dużych korporacjach? Tylko czas pokaże, jakie będą dalsze konsekwencje tej zmiany w polityce.