Zaskakujący zwrot w sprawie Majtczaka. Czołowa fundacja wstrząśnięta
2025-05-29
Autor: Jan
Fundacja Freedom-24 złożyła skargę do Sądu Okręgowego w Piotrkowie, kwestionując działania piotrkowskiego Sądu Rejonowego w sprawie Sebastiana Majtczaka. Aktywiści twierdzą, że aresztowanie biznesmena ma charakter polityczny, a zastosowane środki są niewspółmierne do zarzucanych mu win.
Aresztowanie, które wstrząsnęło Polską
Sebastian Majtczak został tymczasowo aresztowany i poddany ekstradycji. Jego zdjęcia w kajdankach obiegły kraj, a od końca maja br. przebywa w areszcie na Śląsku. Obrońcy wskazują, że sprawa jest kompleksowa i ma zabarwienie polityczne.
Prawa człowieka pod znakiem zapytania
Jak zauważył Michał Wdowczyk z Freedom-24, w sprawie naruszone zostały prawa człowieka, w tym prawo do obrony. Podkreślił, że przed wydaniem wyroku przez sąd, społeczeństwo już zdążyło wydać osąd w tej sprawie.
Tragedia na drodze, która wstrząsnęła narodem
Dramatyczny wypadek miał miejsce 16 września 2023 roku na autostradzie A1 pod Łodzią. Majtczak, będąc za kierownicą swojego bmw, zderzył się z pojazdem, w którym wracała rodzina. Trzy osoby zginęły na miejscu, a Majtczak początkowo był świadkiem zdarzenia, zanim stał się głównym podejrzanym.
Ekstradycje i kontrowersje
Majtczak został zatrzymany w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w październiku 2023 roku na podstawie międzynarodowego listu gończego, a po aresztowaniu został zwolniony za kaucją. Jego adwokatka wnioskuje o zmianę aresztu na poręczenie majątkowe.
Sprawa z politycznym tłem?
Fundacja Freedom-24 jest zdania, że sprawa Majtczaka ma podłoże polityczne, a środki zastosowane wobec niego są nieproporcjonalne. Wdowczyk podkreślił, że Majtczak nie ukrywał się i był w stałym kontakcie z policją w ZEA, co wskazuje na kontrowersje związane z jego zatrzymaniem.
Czy Dubaj to raj dla przestępców?
Ciekawostką jest, że w Dubaju przebywa wielu poszukiwanych przez polski wymiar sprawiedliwości, co wzbudza obawy o skuteczność ekstradycji. Wdowczyk pyta, czy minister Sikorski działał w celu zatrzymania tylko Majtczaka, czy próbował złapać również innych przestępców.
Do czego doprowadzi ta sprawa?
Sebastian Majtczak, w oświadczeniach, przekazuje swoją wersję wydarzeń, w której twierdzi, że to inny kierowca spowodował wypadek. Prokuratura jednak wskazuje, że to nadmierna prędkość Majtczaka spowodowała tragedię. Teraz przed nim grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.