Zawirowania wokół "Lalki" TVP. Co nas czeka w filmie i serialu?
2025-07-09
Autor: Marek
"Lalka" Prusa i jej ekranizacje
Ekranizacja "Lalki" Bolesława Prusa to temat, który od lat wywołuje żywe dyskusje wśród koneserów literatury i kinomaniaków. To klasyczna powieść, uznawana za jedno z najważniejszych dzieł w polskiej literaturze, doczekała się wielu adaptacji. Pierwsza z nich, wyreżyserowana w 1968 roku przez Wojciecha Hasa, z Beatą Tyszkiewicz i Mariuszem Dmochowskim w rolach głównych, na stałe wpisała się w historię polskiego kina. Dziewięć lat później, Jerzy Kamas i Małgorzata Braunek zachwycili widzów w serialu produkowanym przez Telewizję Polską.
Nowe adaptacje – co się dzieje?
Obecnie, niemal pięćdziesiąt lat po premierze ostatniej ekranizacji, "Lalka" ma ponownie trafić na ekrany. Jednak prace nad nowymi wersjami wywołują niemałe kontrowersje.
Walka gigantów: Netflix kontra TVP
W ostatnich tygodniach pojawiły się wieści o dwóch równoległych projektach ekranizacji "Lalki". Pierwszy z nich to kinowa produkcja od GigantFilms, w reżyserii Macieja Kawalskiego, z Marcinem Dorocińskim, Kamilą Urzędowską i Markiem Kondratem w obsadzie. TVP początkowo planowała wsparcie produkcji oraz stworzenie związanej z filmem serii.
Jednocześnie Netflix ogłosił prace nad sześcioczęściową adaptacją "Lalki", w której główne role zagrają Sandra Drzymalska i Tomasz Schuchardt. Ta informacja wpłynęła na decyzję TVP, która, według producenta Radosława Drabika, wycofała się z projektu serialowego.
Niepewna przyszłość TVP
Choć TVP nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie swojego zaangażowania, producent zapewnia, że projekt filmowy ruszy niezależnie od działania publicznego nadawcy.
"Film jest bezpieczny. Produkcja wystartuje za dwa tygodnie. Obecność Telewizji Polskiej nie jest warunkiem powstania filmu. GigantFilms przejmuje pełną odpowiedzialność" — podkreślił Drabik w rozmowie z Pudelkiem.
Kto podbije serca widzów?
Nowa ekranizacja "Lalki" zapowiada się na jedną z najbardziej wyczekiwanych produkcji ostatnich lat w Polsce. Obsada z wybitnym Marcinem Dorocińskim na czołowej pozycji oraz ambitne zamierzenia producentów na pewno przyciągną uwagę. Z drugiej strony, Netflix, który zyskuje na znaczeniu dzięki inwestycjom w polskie produkcje, może skusić młodsze pokolenia widzów.
Niezależnie od tego, która produkcja odniesie sukces, jedno jest pewne: "Lalka" znów rozbudzi emocje i wywoła burzliwe dyskusje wśród odbiorców.