Sport

Złoty Blamaż na KMŚ! Manchester City zdemolował Juventus w meczu pełnym emocji

2025-06-26

Autor: Magdalena

Finałowy Mecz Z Grup A KMŚ 2025!

Ostatnia kolejka fazy grupowej Klubowych Mistrzostw Świata 2025 okazała się prawdziwym spektaklem! W czwartek na boisku zmierzyli się giganci europejskiej piłki: obrońca tytułu, Manchester City, stanął w szranki z mitycznym Juventusem. Obie drużyny były pewne awansu, więc wystarczyło im zwycięstwo, by zapewnić sobie pierwsze miejsce w grupie i uniknąć starcia z Realem Madryt na początku fazy pucharowej.

Niezapomniane Emocje Już od Pierwszego Gwizdka!

Kibice mogli liczyć na wielkie emocje, a mecz spełnił wszelkie oczekiwania! Już w 9. minucie meczu poznaliśmy strzelca pierwszej bramki - Doku. Belg z łatwością ominął obrońcę, wbiegł w pole karne i pewnym strzałem pokonał bramkarza.

Jednak Juventus szybko zareagował! Zaledwie dwie minuty później, wykorzystując błąd Edersona, Koopmeiners zdobył bramkę do szatni. Niejako w darze za fatalny prezent ze strony bramkarza City, który podał mu piłkę prosto pod nogi.

Bramki Padały Jak Grzyby po Deszczu!

Manchester od razu rzucił się do walki o odzyskanie prowadzenia. Dominował na boisku, mając przewagę w posiadaniu piłki i strzałach. W 26. minucie wpadł jednak w pułapkę - Pierre Kalulu zaliczył samobójczego gola po niefortunnym odbiciu, co jeszcze bardziej podkręciło atmosferę na stadionie.

Pierwsza połowa skończyła się rezultatem 2:1 dla City, ale to dopiero początek emocji.

Drugie Półfinały Pełne Kuriozalnych Trafień!

Po przerwie gra przyspieszyła. W 52. minucie Norweg Erling Haaland, chcąc przyjąć piłkę, zaskoczył wszystkich strzałem, który wpadł do bramki. Dominacja City była nie do podważenia.

W 69. minucie Phil Foden, zaraz po wejściu na boisko, podwyższył na 4:1. Nie zatrzymali się na tym, a kolejną bramkę dodał Savinho w 76. minucie, ustalając wynik na 5:1.

Juventus Nie Zrezygnował Lekko!

Pod koniec meczu Juventus zdołał załadować jeszcze jedno trafienie za sprawą Dusana Vlahovicia, jednak to już było za mało w starciu z tak dominującym przeciwnikiem. Na ławce rezerwowych przesiedział mecz Arkadiusz Milik, co tylko dobitnie podkreślało różnicę w klasie między drużynami.

To niesamowite spotkanie na długo pozostanie w pamięci kibiców, a Manchester City potwierdza swoją dominację na międzynarodowej scenie!