Sport

Zmarł Jacek Gaworski – Wybitny Szermierz Odszedł Przed 58. Urodzinami!

2025-05-13

Autor: Agnieszka

Jacek Gaworski, znany szermierz i paraolimpijczyk, zmarł w tragicznym momencie, dwa dni przed swoimi 58. urodzinami, po długiej walce z ciężką chorobą. Jego żona, Elżbieta, w emocjonalnym wpisie na mediach społecznościowych podzieliła się swoimi uczuciami: "Zdjął zbroję, założył skrzydła".

Elżbieta dziękowała losowi za dodatkowy czas, który otrzymali przed najgorszym, a jej ukochany wyraził pragnienie, by na jego pogrzebie zabrzmiała piosenka "Mori" Dawida Podsiadły. - Mówi, że będzie na mnie czekał, tam, na górze – wspominała.

Heroiczna Walka z Chorobą

Jacek Gaworski był nie tylko utalentowanym sportowcem, ale również człowiekiem, który zmagał się z różnymi wyniszczającymi chorobami przez wiele lat. Jego walka z stwardnieniem rozsianym, a później nowotworem, była inspiracją dla wielu.

Zdiagnozowanie stwardnienia rozsianego w 2004 roku zmieniło jego życie. Przy tym nie zatrzymał się – wrócił do sportu nawet na wózku inwalidzkim, kontynuując walkę o zdrowie i przyszłość.

Miłość, Troska i Wsparcie

Elżbieta, jego żona, stała się jego największym wsparciem. Poświęciła swoje życie na opiekę nad Jackiem, dzieląc czas między pracę a obowiązki związane z jego stanem zdrowia. - Codziennie muszę walczyć o każdy drobny gest, które dla zdrowego człowieka są oczywiste – mówił.

Ostatnie miesiące były dla niego szczególnie trudne. Mimo dramatycznych diagnoz, Jacek nie poddawał się; jego duch walki nigdy nie gasł. Wspólnie z żoną starali się cieszyć każdą chwilą.

Prawdziwa Inspiracja i Dziedzictwo

Jacek Gaworski był nie tylko ogromnym sportowcem – zdobył liczne medale mistrzostw Polski i reprezentował Polskę na międzynarodowych arenach. Jego historia pozostaje inspiracją dla wielu, którzy zmagają się z przeciwnościami losu.

Jego ostatnie słowa, które zapisał w swoim blogu, mówią wszystko: „Mimo, że wyżarł we mnie kilka dziur, nadal nie składam broni i wydzieram minuty życia…”.

Pożegnanie przy dźwiękach "Mori"

Zarzucił promienie nadziei, które wciąż będą świecić w sercach jego bliskich. Elżbieta zapewnia, że Jacka pożegna w sposób, który odzwierciedli jego silnego ducha. Mówi o dalszym walce – o pamięć, o szermierkę i o miłość, która ich łączyła.

Jak powiedziała Elżbieta: - Musimy cieszyć się każdą chwilą, co może oznaczać jedynie jedno: Jacek wciąż będzie z nami, w naszych sercach i nasz życiu.