Rozrywka

Zmarł wybitny polski malarz. Przyjaźnił się z Picassiem i Hawkingiem!

2025-03-12

Autor: Jan

Z głębokim żalem informujemy o śmierci Witolda Kaczanowskiego, uznanego polskiego malarza, którego rodzina ogłosiła tę smutną wiadomość na jego oficjalnej stronie na Facebooku.

"Drodzy Państwo, dzisiaj odszedł od nas wspaniały Artysta i przyjaciel. Człowiek, który żył pełnią życia i pozostawił po sobie niezatarte ślady. Będzie nam go bardzo brakowało. O szczegółach pogrzebu będziemy informować w późniejszym terminie. Pogrążona w żalu rodzina" – napisano na profilu Kaczanowskiego.

Witold Kaczanowski urodził się 15 maja 1932 roku w Warszawie. Jego ojciec, Feliks Kaczanowski, przez wiele lat pełnił funkcję dyrektora Szpitala Psychiatrycznego w Tworkach. Okres dzieciństwa i wojennej okupacji, które spędził w murach szpitala, wpłynęły na jego późniejszą twórczość, będąc źródłem niepowtarzalnych inspiracji.

Witold studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie w pracowni grafiki. Jego nauczycielami byli m.in. Henryk Tomaszewski oraz Wojciech Fangor, których wpływ na młodego artystę był nieoceniony. W 1964 roku, dzięki stypendium Ministerstwa Kultury i Sztuki PRL, wyjechał do Paryża, gdzie na dłużej związał się z artystyczną bohemą.

Jednak jego wyjazd nie był tylko ucieczką przed systemem. Kaczanowski przywiózł z Polski rękopis Stanisława Cata-Mackiewicza, co doprowadziło do jego publikacji w paryskiej "Kulturze". Tę sytuację dostrzegły władze PRL, które przez wiele lat uniemożliwiały mu powrót do kraju. W Paryżu zaprzyjaźnił się z takimi ikonami kultury jak Jacques Prévert, który napisał o nim poemat, oraz Pablo Picasso, który złożył hołd jego twórczości, malując jego portret. Kaczanowski miał również w swoim otoczeniu Françoise Sagan, znaną francuską pisarkę, co wpłynęło na jego rozwój artystyczny.

W 1968 roku, w obliczu studenckich rewolucji, postanowił wyjechać do USA, gdzie związał się z nowojorską bohemą. Kaczanowski, będąc osobą ciekawą świata, interesował się także nauką i nawiązał bliską znajomość z wybitnym fizykiem Stevenem Hawkingiem, co podkreśla jego wszechstronność.

Warto zaznaczyć, że Kaczanowski był pionierem w swojej dziedzinie – jako pierwszy Polak miał retrospektywę w renomowanej aukcyjnej instytucji Sotheby's w Amsterdamie w 2007 roku. Łącznie jego prace prezentowane były na ponad 70 wystawach, z czego 40 to wystawy indywidualne.

Otrzymał wiele wyróżnień, w tym odznakę Zasłużony dla Kultury Polskiej (1997) oraz medal Gloria Artis (2013). Jego życie i twórczość doczekały się także filmu dokumentalnego w 2022 roku, zatytułowanego „Na krawędzi – Witold K”, wyreżyserowanego przez Jacka Knoppa i Piotra Weycherta.

Dzieła Kaczanowskiego osiągają obecnie zawrotne ceny na aukcjach, co świadczy o jego ogromnym wpływie na sztukę oraz nieprzemijającej wartości twórczości. Witold Kaczanowski zostanie na zawsze zapamiętany jako artysta, który zyskał międzynarodowe uznanie oraz pozostawił po sobie niezatarte ślady w historii sztuki.