Zdrowie

Znana lekarka w walce z nowotworem trzustki. Zaskakujące objawy zlekceważone!

2025-06-30

Autor: Anna

Dramatyczna diagnoza

Elżbieta Łuczyńska, ceniona lekarka z Krakowa, w zeszłym roku stanęła w obliczu najgorszej z możliwych diagnoz - zachorowała na złośliwy nowotwór trzustki. Ta rzadka, ale niezwykle niebezpieczna choroba charakteryzuje się wysoką śmiertelnością i podstępnym przebiegiem, ukrywającym się pod niepozornymi objawami. W przypadku prof. Łuczyńskiej wszystko zaczęło się od chronicznych bólów pleców.

"Na początku myślałam, że to tylko przejściowe dolegliwości. Bóle pleców były częste, więc kolega przekonał mnie, by zrobić szczegółowe badania. Nie spodziewałam się, że to może być coś poważnego" - wspomina lekarka.

Skryty zabójca

Ból pleców, który tak często towarzyszy pacjentom z rakiem trzustki, bywa opisywany jako tępy, intensywny i przeszywający. Objaw ten może być stały lub pojawić się epizodycznie, w różnym nasileniu. Najczęściej lokalizuje się w górnej części pleców, co w połączeniu z brakiem wcześniejszych problemów ze kręgosłupem może skłonić do myślenia o nowotworze.

Co jeszcze powinno alarmować?

Nowotwór trzustki był także diagnozowany u znanych osobistości, takich jak Anna Przybylska, u której objawy obejmowały ból brzucha i skrajne zmęczenie. Co więc jeszcze może sugerować raka trzustki? Oprócz bólu pleców, warto również zwrócić uwagę na: chroniczne zmęczenie, spadek apetytu, niestrawność, wzdęcia, a nawet żółtaczkę w bardziej zaawansowanym stadium choroby.

Profilaktyka i czynniki ryzyka

Mimo że rak trzustki nie jest powszechną diagnozą, jego rokowania są alarmujące. Palenie tytoniu pozostaje najważniejszym czynnikiem ryzyka, odpowiadającym za 25% przypadków. Inne czynniki to otyłość, dieta bogata w tłuszcze nasycone oraz przewlekłe zapalenie trzustki.

Walka o życie z nadzieją na wsparcie

Przykład prof. Łuczyńskiej jest dramatyczny; po przebytej chemioterapii i trzech ciężkich operacjach, lekarze usunęli przerzuty, ale ryzyko wznowy nadal istnieje. W poszukiwaniu lepszej diagnostyki i leczenia postanowiła udać się do Stanów Zjednoczonych.

"Wiem, że tylko tamtejsi specjaliści mogą mi naprawdę pomóc, ale brakuje mi środków na ten wyjazd. To dla mnie szansa na życie, jednak w tej chwili wydaje się to nieosiągalne" - mówi zrezygnowana.

Możemy pomóc Elżbiecie Łuczyńskiej w walce o życie, wspierając jej zbiórkę. Każda złotówka ma znaczenie!