Zniknięcie Beaty Klimek: Co się wydarzyło? Kluczowe fakty i nowe informacje!
2024-10-28
Autor: Anna
7 października rozpoczął się jak każdy inny dzień dla Beaty Klimek, matki trójki dzieci. O godzinie 7 odprowadziła swoje pociechy – dwóch synów (9 i 12 lat) oraz 8-letnią córkę – na szkolny autobus. Po tym zdarzeniu miała udać się do pracy, ale ostatecznie do niej nie dotarła. Beata ma 47 lat i mieszka w niewielkiej wsi Poradz w województwie zachodniopomorskim.
Ostatnią osobą, z którą miała kontakt przed zniknięciem, była jej sąsiadka. Jak informuje profil Gdziekolwiek jesteś, pierwsze niepokojące sygnały pojawiły się, gdy pracodawczyni Beaty próbowała się z nią skontaktować. Około godziny 8.40 telefon kobiety przestał działać. Przed domem pozostał jej samochód, którym zazwyczaj jeździła do pracy.
Rodzina Beaty przeżywa ogromny stres. Jej siostra zajmuje się dziećmi, a jedna z jej siostrzenic przekazała dziennikarzom: "Nie wierzymy, że mogłaby je zostawić i uciec. Była bardzo zaangażowana w życie swoich dzieci. Przechodzi przez trudny czas w związku z rozwodem, co mogło wpłynąć na jej stan psychiczny. To wszystko jest bardzo dziwne. Obawiam się, że coś mogło się wydarzyć, gdy wracała z przystanku autobusu do domu, a przed wyjściem do pracy".
Beata Klimek jest poszukiwana przez policję. Oto jej rysopis: ma 160 cm wzrostu, brązowe oczy i rude włosy, które sięgają przed ramiona. W dniu zniknięcia miała na sobie różową kurtkę, czarne spodnie oraz białe i niebieskie buty. Policja apeluje do wszystkich, którzy mogą posiadać jakiekolwiek informacje, aby kontaktowali się z najbliższą jednostką.
To zniknięcie staje się coraz bardziej intrygujące, a dla rodziny to czas przerażenia i niepewności. Co tak naprawdę wydarzyło się 7 października? Czy kobieta wpadła w tarapaty, czy może jest coś więcej, co nie zostało ujawnione? Każdy dzień przynosi nowe pytania, a odpowiedzi wciąż nie nadchodzą.