Żona Borysa Szyca z dramatycznym apelem: "Jestem wrakiem"
2024-10-24
Autor: Michał
Wprowadzenie
Justyna Nagłowska, żona znanego aktora Borysa Szyca, otwarcie mówi o swoich problemach zdrowotnych i emocjonalnych, które pojawiły się po stresującej przeprowadzce. Małżeństwo postanowiło zmienić miejsce zamieszkania, co wiązało się z ogromem obowiązków, szczególnie w kontekście opieki nad dziećmi. To logistyczne wyzwanie, które trwało ponad 3 tygodnie, wywarło ogromny wpływ na jej kondycję psychiczną.
Emocjonalny apel Justyny
W emocjonalnym wpisie na Instagramie Justyna podzieliła się swoim cierpieniem: "Jestem wrakiem. Nieustanne pakowanie i rozpakowywanie, urządzenie nowego domu, tysiące wypraw do sklepów. Ostatnio nagrałam trzy odcinki swojego podcastu, by nadrobić stracony czas". Słowa te pokazują, jak łatwo można zatracić się w codziennych obowiązkach, zapominając o sobie i swoim zdrowiu.
Problemy zdrowotne
Z relacji żony Borysa wynika, że czynniki stresowe doprowadziły ją do załamania nerwowego. "Ciało mam tak napięte, że nie mogę się schylić, a nocami budzę się z bólem. Miałam atak paniki, czuje, że trzeba w końcu zająć się sobą" - dodała.
Wypad we dwoje
Zrozumiawszy, że muszą zadbać o swoje zdrowie psychiczne, małżeństwo zdecydowało się na krótki wypad we dwoje, z dala od codzienności. "Dwa wraki, jedziemy się przytulać, jeść pyszne jedzenie i być razem" - napisała Justyna, publikując zdjęcie z samolotu.
Przesłanie Justyny
Dzięki social mediom, Justyna zachęca innych do dbania o własne zdrowie. W obliczu rosnącego stresu, warto pamiętać o znaczeniu czasu spędzonego z najbliższymi oraz o potrzebie odpoczynku. Nie można zapominać, że zdrowie psychiczne jest równie ważne jak fizyczne. Warto posłuchać rad Justyny Nagłowskiej i znaleźć czas na regenerację, zanim dojdzie do załamania.
Równowaga życiowa
Tymczasem Borys Szyc kontynuuje swoją karierę aktorską, a para stara się znaleźć równowagę pomiędzy życiem osobistym a zawodowym. "Nie ma nic ważniejszego niż zdrowie i spokój ducha" - podsumowała Justyna.