Żona Karola Kłosa pierwszy raz zabiera głos po rozstaniu: "Dało mi to dużo siły"
2024-08-21
Autor: Agnieszka
Pod koniec lipca Karol Kłos, znany siatkarz, potwierdził niepokojące doniesienia internautów, którzy od jakiegoś czasu zastanawiali się nad jego życiem prywatnym. Po siedmiu latach małżeństwa z Aleksandrą Dudzicką, Kłos poinformował, że zdecydowali się na rozstanie, uzasadniając to tym, że "wystarczająco skrzywdził Aleksandrę". Do tej pory Aleksandra milczała w tej sprawie, co tylko rozgrzało spekulacje i emocje wśród fanów.
Na Instagramie Karol Kłos zaapelował o uszanowanie prywatności Aleksandry, wyrażając skruchę za wyrządzone jej krzywdy. "Nie zasługuje na to, co zrobiłem, ani na durne komentarze i opinie" - napisał siatkarz.
Tymczasem Aleksandra Dudzicka zdjęła się na pewien czas z Instagrama, jednak jej wierne obserwatorki nie zapomniały o niej. Przez ostatnie tygodnie spływały do niej słowa wsparcia i zrozumienia, na które w końcu odpowiedziała. "Powoli wracam. Chciałabym na samym początku podziękować wam za wsparcie... Dostałam od was kilkaset (o ile nie kilka tysięcy) wiadomości, nie byłam w stanie na nie odpowiadać, ale dało mi to naprawdę dużo siły..." - napisała Aleksandra w swoim InstaStories, podkreślając, jak ważna jest dla niej interakcja z fanami.
Podkreśliła również, że internet może być okrutnym miejscem i długo rozmyślała, czy nie powinna usunąć swojego konta. "Jednak pokazaliście mi, że przez te wszystkie lata zbudowaliśmy tutaj więź i społeczność, z której nie mam zamiaru rezygnować" - dodała. Chociaż rozstanie jest niewątpliwie trudnym doświadczeniem, Aleksandra wydaje się bardziej zmotywowana, by kontynuować swoją działalność w internecie i dzielić się swoimi przemyśleniami z obserwującymi.