Finanse

Zwolnienia grupowe w Polsce: alarmujący wzrost i konsekwencje dla rynku pracy

2024-10-17

Autor: Marek

W czwartek "Dziennik Gazeta Prawna" zwrócił uwagę na rosnący problem zwolnień grupowych w Polsce, które osiągnęły najgorszy wynik od 2022 roku.

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w sierpniu 2023 roku zwolnienia grupowe ogłosiło 27 zakładów, co oznacza wzrost o 5 w stosunku do lipca i o 7 w porównaniu z rokiem ubiegłym. Łącznie na koniec sierpnia, 161 przedsiębiorstw złożyło deklaracje dotyczące rozwiązania stosunku pracy z 19,8 tys. osób, co stanowi alarmujący sygnał dla polskiej gospodarki.

Robert Lisicki, dyrektor departamentu pracy w Konfederacji Lewiatan, podkreśla, że te dane są dowodem na problemy niektórych sektorów gospodarki. Grzegorz Kuliś, ekspert rynku pracy z BBC, zauważa, że jednym z głównych powodów wzrostu zwolnień jest recesja w Niemczech, które są kluczowym partnerem handlowym Polski. Spadek zamówień w Niemczech wyniósł aż 5,9 proc. W związku z tym przewiduje się bankructwo około 20 tys. firm.

Gdzie sytuacja jest najgorsza? Miasta takie jak Łódź, Zielona Góra oraz Warszawa odnotowały znaczne wzrosty zapowiedzi zwolnień. W Łodzi aż osiem zakładów pracy ogłosiło zamiar zwolnienia 1360 osób, z czego największa grupa pracowników dotyczy firmy Beko Poland Manufacturing. W porównaniu z zeszłym rokiem sytuacja w Łodzi nie uległa poprawie, aczkolwiek liczba osób dotkniętych zwolnieniami znacząco wzrosła.

Zielona Góra zanotowała wzrost zwolnień o 25 proc. rok do roku, zaś w Warszawie zgłoszenia wpłynęły z 39 firm, dotyczące blisko 5,8 tys. pracowników. To wzrost w porównaniu do 31 zakładów i 6 tys. osób w zeszłym roku.

Dodatkowo, Szczecin odnotował pierwsze zgłoszenia dotyczące zwolnień grupowych po roku, w którym przedsiębiorcy nie planowali takich działań.

Eksperci wskazują, że problemy na rynku pracy mogą się nasilać, a przyszłość zatrudnienia w wielu sektorach stoi pod znakiem zapytania. W tak dynamicznie zmieniającej się gospodarce, pracownicy muszą być przygotowani na różne scenariusze, a rząd powinien reagować, aby zapobiec dalszym spadkom w zatrudnieniu.