19-latka na szczycie polskiego sportu: "Wciąż nie mogę uwierzyć!"
2025-08-08
Autor: Agnieszka
W nawiązaniu do przełomowych wydarzeń tego sezonu, 19-letnia Wiktoria Gajosz wyznaje, że wyniki, jakie osiągnięła, są dla niej prawdziwym zaskoczeniem. Po serii życiowych zawirowań, w tym udarze swojego ojca i przeprowadzce, miała trudności z regularnym treningiem. Mimo to, zdołała zaskoczyć wszystkich swoimi osiągnięciami.
Zdecydowała się na zmianę dystansu z 400 metrów na 200, co przyniosło owoce – obecnie posiada najlepszy wynik w swojej kategorii wiekowej w Europie, tracąc jedynie 0.24 sekundy do rekordzistki Polski, Natalii Bukowieckiej. Już w ten piątek stanie do rywalizacji w Mistrzostwach Europy U20 odbywających się w Tampere.
Na początku roku Gajosz planowała użyć tego sezonu na złapanie oddechu, ale niespodziewanie zaczęła pobijać swoje własne rekordy. Jej debiut na seniorskich mistrzostwach Europy w Madrycie, mimo braku szans na występ w sztafecie, był dużym wyróżnieniem.
Przed wylotem do Madrytu była zaskoczona możliwością dzielenia pokoju z Justyną Święty-Ersetic. Jak mówi, przywitanie z nią było przyjemne i swobodne, co dodało jej otuchy. Justyna przejęła rolę mentora, co pomogło Wiktorii w zdenerwowaniu związanym z debiutem na arenie międzynarodowej.
Wikitoria nadal nie zamierza rezygnować z własnego stylu. Przykładowo, w biegu na 400 metrów zaczyna pierwsze 300 metrów w czasie 37 sekund, co wskazuje na to, że przy zachowaniu tego tempa mogłaby osiagać wyniki na poziomie 49 sekund – co mogłoby otworzyć przed nią drzwi do medali na seniorskich imprezach.
Podczas mityngu w Madrycie, nowicjusze w reprezentacji Polski zostali poddani nietypowej ceremonii, w której zostali wysmarowani ketchupem przez kapitanów – Natalię Bukowiecką i Piotra Liska. Wiktoria opowiada o tym z humorem, sugerując, że brakowało jedynie majonezu, by uświetnić patriotyczny moment.
Mimo że zdobyła uznanie jako jedna z najładniejszych polskich sportsmenek, Gajosz twierdzi, że nie czuje się wcale atrakcyjna. Jej niskie poczucie własnej wartości w połączeniu z tytułami sprawia, że podchodzi do nich z dystansem.
Przebywając obok znakomitych sprinterek, Ewy Swobody i Natalii Bukowieckiej, Gajosz zauważa, że chociaż sportowo czuje się bliżej Natalii, to charakter Ewy jest jej bliższy, doceniając jej pewność siebie oraz wyrazisty styl. Zaczyna dostrzegać swoje możliwości, co daje jej inspirację do dalszej pracy nad sobą.