Technologia

Zaskakujące zmiany w globalnym zużyciu energii: Czy Azja uratuje węgiel?

2024-07-30

Autor: Anna

Zaskakujące zmiany w globalnym zużyciu energii: Czy Azja uratuje węgiel?

Świat nie przestaje zwiększać zapotrzebowania na energię elektryczną. Przyspieszająca gospodarka i rosnące temperatury wywierają presję na globalny system energetyczny.

Według najnowszego raportu Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE), światowy wzrost popytu na energię ma osiągnąć jeden z najwyższych poziomów w ciągu ostatnich dwudziestu lat. W 2024 i 2025 roku przewidywany jest wzrost zapotrzebowania na prąd o około 4% rocznie. Co ciekawe, połowę tego zapotrzebowania ma pokryć fotowoltaika, sugeruje raport agencji. Mimo to, węgiel wciąż jest kluczowym źródłem energii - głównie ze względu na zwiększające się zużycie prądu w krajach Azji. Tam inwestycje w węgiel nadal mają się dobrze.

Temperatury rosną, wszyscy chcą mieć klimatyzację

Rosnące temperatury zmuszają nas do coraz częstszego korzystania z klimatyzacji. Globalny popyt na energię elektryczną wzrośnie o około 4% w 2024 roku, co jest znacznie więcej niż 2,5% wzrostu w zeszłym roku - szacuje MAE. To najwyższy wzrost od 2007 roku, pomijając jednorazowe odbicia po pandemii i kryzysie finansowym.

Zapotrzebowanie na prąd rośnie z trzech głównych powodów. Po pierwsze, jest ono ściśle powiązane z sytuacją gospodarczą. Im więcej produkcji, tym więcej konsumpcji prądu. Po drugie, wyższe temperatury zmuszają nas do korzystania z klimatyzacji. Po trzecie, coraz więcej gałęzi przemysłu, takich jak transport, przechodzi na elektryczność. To wymaga coraz więcej prądu, na przykład do ładowania pojazdów elektrycznych.

Kolejny rok bez spadku emisji w sektorze energetycznym

Na szczęście dla klimatu, coraz więcej zapotrzebowania na prąd jest zaspokajane przez odnawialne źródła energii (OZE). Ich udział w globalnym zaopatrzeniu w energię elektryczną ma wzrosnąć z 30% w 2023 roku do 35% w 2025 roku, szacuje MAE. Fotowoltaika ma pokryć około połowy wzrostu światowego zapotrzebowania na prąd w latach 2024 i 2025. Energia słoneczna i wiatrowa łącznie mają pokryć trzy czwarte dodatkowego zapotrzebowania w tym okresie.

W 2025 roku po raz pierwszy w historii na świecie ma powstać więcej energii z OZE niż z węgla, uważa MAE. Jednak w 2024 roku globalna produkcja energii z węgla prawdopodobnie nie spadnie. Znacząca część nowego popytu na prąd pochodzi bowiem z Indii i Chin, gdzie odpowiednio przewidywany jest wzrost popytu o 8% i 6% rok do roku. W tych krajach, dodatkowe zapotrzebowanie będzie w dużej mierze zaspokojone spalaniem węgla.

"Emisje dwutlenku węgla (CO2) z energetyki osiągają poziom plateau" - czytamy w raporcie MAE. Rok 2024 ma być kolejnym rokiem wzrostu emisji gazów cieplarnianych, jednak w 2025 roku prognozowany jest ich spadek.

Europa oraz USA również nie pozostają w tyle

Na Zachodzie wzrost zapotrzebowania na energię nie będzie aż tak duży. Przewidywany jest na przykład 3% wzrost w Stanach Zjednoczonych, twierdzą analitycy MAE. W Europie sytuacja także się poprawia. Po dwóch latach spadków spowodowanych kryzysem energetycznym i przemysłowym, przewiduje się wzrost zapotrzebowania na energię o 1,7%, co może być pozytywnym sygnałem dla gospodarki Europy.

Polska zużywa coraz mniej węgla

Jeśli chodzi o Polskę, dane wskazują, że udział węgla kamiennego w naszym miksie energetycznym spada. W maju 2024 roku udział węgla w produkcji energii elektrycznej wynosił 33%, co jest najniższym udziałem w historii, jak podaje fundacja Instrat.

Prawie tyle samo energii - 31% - pochodziło ze źródeł bezemisyjnych, takich jak fotowoltaika, wiatraki i energia wodna.

Maleją także wartości wydobycia i sprzedaży węgla kamiennego. W maju wydobyto około 3,3 mln ton węgla kamiennego i sprzedano 3,15 mln ton - co są drugimi najniższymi wartościami w historii.

Jednak wciąż wysoki jest udział węgla brunatnego, który w maju 2024 roku wynosił 22,3%.