7 lat bez Kory: Tragiczna historia opóźnionej diagnozy raka
2025-07-28
Autor: Agnieszka
Koszmar Kory: opóźniona diagnoza i walka o życie
Kora, znana polska artystka, przez długie lata borykała się z nieprzypadkowymi bólami w dolnej części brzucha. Niestety, lekarze mylili je z problemami żołądkowymi, co opóźniło fundamentalną diagnozę. Dopiero w 2013 roku, kiedy jej stan gwałtownie się pogorszył, odkryto brutalną prawdę – rak jajnika w czwartym stadium, z przerzutami do otrzewnej.
Dramatyczna walka z chorobą
Od momentu diagnozy życie Kory zmieniło się w nieustającą batalię. Przeszła szereg operacji i chemioterapii, a jej partner, Kamil Sipowicz, stał się koordynatorem tego skomplikowanego procesu. Jako "menedżer choroby" stanął na wysokości zadania, zdobywając leki i negocjując dostęp do nowoczesnych terapii, w tym kosztownego olaparibu, który dla wielu pacjentek był inaczej nieosiągalny.
7 sygnałów ostrzegawczych
Historia Kory niestety jest typowym przykładem tego, jak trudno jest zdiagnozować raka jajnika. Objawy mogą być bardzo niespecyficzne: wzdęcia, bóle brzucha, a nawet nawracające bóle w miednicy, które często są bagatelizowane lub mylone z innymi dolegliwościami. Dlatego tak ważne jest, by kobiety po czterdziestce regularnie się badały.
Finansowa walka o życie
O kosztach leczenia Kory można byłoby pisać książki. Petrusolaparib kosztował około 23 tys. zł miesięcznie, a jego refundacja była ograniczona. Dzięki zorganizowanym zbiórkom oraz wsparciu przyjaciół i fanów udało się zebrać środki na leczenie, jednak obciążenie finansowe pozostało ogromne. Kora walczyła nie tylko z chorobą, ale i z depresją oraz wieloma skutkami ubocznymi chemioterapii.
Nie tylko własna walka
Pomimo wyzwań Kora nie myślała tylko o sobie. Walczyła o to, by inne kobiety miały lepszy dostęp do nowoczesnych terapii. Dzięki jej determinacji i zebranym środkom, niewykorzystane fundusze zostały przekazane innym pacjentkom, co świadczy o jej ogromnej sile charakteru.
Ostatnie chwile w spokoju
Kora odeszła 28 lipca 2018 roku, otoczona miłością najbliższych. Choć jej ciało zdradzało oznaki utraty walki, nigdy nie traciła determinacji ani chęci do życia.
Walka o szybsze diagnozy i dostęp do leczenia
Historia Kory to również przestroga. Ważne jest, by znane były objawy raka jajnika, które często pozostają nieuchwytne. Wczesna diagnostyka może zaważyć na przyszłości wielu kobiet. Obecnie olaparib jest w pełni refundowany, co jest krokiem naprzód w polskiej onkologii, ale ciągle pozostaje wiele do zrobienia.
Cichy zabójca
Rak jajnika, nazywany "cichym zabójcą", rozwija się w milczeniu. Zrozumienie jego objawów i szybka reakcja mogą uratować życie. W Polsce wiele pacjentek nadal dowiaduje się o chorobie w zaawansowanym stadium, co znacznie utrudnia leczenie.