7,5 miliarda dolarów rocznie na reklamę. Niezdrowe nawyki zasila gigantów
2024-11-01
Autor: Agnieszka
Nazywam się Mia de Graaf i jestem redaktorką ds. zdrowotnych w Business Insiderze. Dziś przyjrzymy się, jak odróżnić ultraprzetworzoną żywność od tej bardziej naturalnej i zdrowej.
Przetworzona żywność to taka, która została w jakiś sposób zmieniona przed tym, jak trafiła do naszych koszyków. Przykłady to pomidory w puszce, ser czy suszony makaron. Z kolei ultraprzetworzona żywność przechodzi przez wiele skomplikowanych procesów, co prowadzi do dodatku substancji chemicznych, takich jak konserwanty i cukry, oraz sztucznych aromatów.
Kluczowym problemem jest to, że ultraprzetworzona żywność traci dużą część wartości odżywczej. Gdy sami smażymy pokrojone ziemniaki, matryca żywnościowa pozostaje znacznie mniej naruszona. Natomiast chipsy z paczki zawierają szereg dodatków, które sprawiają, że są bardziej trwałe, ale jednocześnie mniej zdrowe.
Brak błonnika to jeden z najważniejszych problemów związanych z ultraprzetworzoną żywnością. Gdy nasz organizm otrzymuje odpowiednią ilość błonnika, naturalnie produkuje hormon GLP-1, który związany jest z uczuciem sytości. Niestety dieta bogata w ultraprzetworzoną żywność może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych, takich jak otyłość, cukrzyca czy choroby serca.
Badania z 2019 roku pokazują, że osoby spożywające ultraprzetworzoną żywność mają tendedencję do jedzenia aż 500 kalorii więcej dziennie w porównaniu do osób, które jedzą zdrową, pełnowartościową żywność. To powinno być alarmujące dla każdego, kto chce dbać o własne zdrowie.
Jednak nie możemy całkowicie odciąć się od ultraprzetworzonej żywności. Istnieje wiele produktów, które są błędnie postrzegane jako zdrowe, a w rzeczywistości są ultraprzetworzone. Na przykład, sok owocowy często zawiera dużo cukru i mało błonnika. Zamiast soku, lepszym wyborem będą całe owoce, które dostarczą więcej składników odżywczych.
Batoniki musli to kolejny przykład. Chociaż często zawierają zdrowe składniki, mogą być przesłodzone. Warto zawsze sprawdzić etykietę – dobry batonik musli powinien mieć przynajmniej 3 g błonnika, 5 g białka i mniej niż 10 g cukru.
Napojów sportowych, takich jak Gatorade, należy unikać, chyba że rzeczywiście intensywnie ćwiczymy i potrzebujemy szybkiej regeneracji. Zwykle są one pełne cukru, a ich nadmierne spożycie może prowadzić do problemów zdrowotnych.
Podobnie jest z produktami bezglutenowymi. Choć gluten jest niesłusznie demonizowany, wiele produktów bezglutenowych jest wyspecjalizowanych i często równie przetworzonych. Niekoniecznie są one zdrowsze.
Wędliny, choć zawierają białko, są bogate w tłuszcze nasycone i sól. WHO sklasyfikowało ultraprzetworzone mięso jako potencjalnie rakotwórcze, co powinno być powodem do zmartwień. Ważne jest, aby zrozumieć, jakie substancje chemiczne i dodatki są wciągane do naszej żywności.
Nie powinniśmy dać się zwieść marketingowym hasłom. Często produkty z etykietą "naturalne" lub "ekologiczne" mogą nie być tak zdrowe, jak nam się wydaje. W USA firmy spożywcze wydają rocznie około 7,5 miliarda dolarów na marketing i reklamę, co wskazuje na dużą rolę reklamy w kształtowaniu naszych nawyków żywieniowych.
W miarę jak zdrowe nawyki stają się coraz bardziej popularne, nasz rząd planuje nowe wytyczne dotyczące diety na 2025 rok. Jeśli zobaczymy istotne zmiany w tych zaleceniach, może to znacząco wpłynąć na to, co jemy. Ważne, aby być świadomym wyborów żywieniowych, które podejmujemy na co dzień.