Rozrywka

Agata Rubik żali się na absurdalne ceny badań w USA: "Są totalnie od czapy!"

2025-02-21

Autor: Marek

W 2023 roku Agata i Piotr Rubikowie podjęli decyzję o przeprowadzce do Stanów Zjednoczonych, gdzie Agata jako żona popularnego kompozytora staje się regularnym obiektem zainteresowania mediów społecznościowych. Choć życie w Ameryce ma swoje plusy, celebrytka nie kryje rozczarowania, gdy chodzi o amerykański system opieki zdrowotnej.

W rozmowach i wpisach Agata wielokrotnie podkreślała, iż standardy opieki w USA przewyższają te, z którymi miała do czynienia w Polsce. Doświadczenia te obejmowały m.in. niezwykłą uprzejmość personelu oraz wygodę świadczenia usług zdrowotnych. Jak sama relacjonuje: "Dali mi ciepłą poduszeczkę i kocyk. Plus wszyscy byli ekstremalnie mili. Na końcu odwieźli mnie na wózku prosto do samochodu, gdzie czekał na mnie Piotr."

Jednakże, gdy przyszło do płacenia za badania, rzeczywistość okazała się znacznie bardziej przytłaczająca. Agata musiała zapłacić 1000 dolarów (czyli około 4000 złotych) za badania, które nie były w pełni refundowane z powodu jej wieku. "Najważniejsze, że wszystko jest okej i na jakiś czas mam spokój" - dodała wówczas.

Niedawno celebrytka podzieliła się na Instagramie swoim kolejnym doświadczeniem z badań USG. Pokazała rachunek za wykonanie badania, który wynosił ponad 500 dolarów, co przelicza się na około 2000 złotych. To niewiarygodne obciążenie finansowe wywołało u niej frustrację i zaniepokojenie.

"Te ceny za badania są tutaj totalnie od czapy!" - wyznała, zdradzając przy tym trudności, jakie napotkała w procesie otrzymywania wyników badań. Czekała na telefon od lekarza, który miał ją poinformować o wynikach, co w jej mniemaniu dodaje długiego stresu i niepewności do już kosztownego procesu.

Agata przyznała, że chociaż jest zadowolona z opieki, której doświadczyła, to wysokie koszty badań zdrowotnych w USA są dla niej ogromnym zaskoczeniem. Jej doświadczenia mogą być przestrogą dla innych, którzy rozważają przeprowadzkę do Stanów Zjednoczonych w poszukiwaniu lepszego życia, a także przypomnieniem o złożoności amerykańskiego systemu opieki zdrowotnej, który często nie jest tak przystępny, jak się wydaje.