Kraj

Agnieszka Holland i sprzeciw wobec planów Tuska: Czy konstytucja to tylko pusty frazes?

2024-10-22

Autor: Michał

W Polsce znowu zawrzało! Agnieszka Holland, znana reżyserka, dołączyła do protestujących przeciwko planom Donalda Tuska związanym z nową strategią migracyjną rządu. Premier zapowiedział przygotowanie dokumentu, który umożliwi czasowe i terytorialne zawieszenie prawa do azylu. Te deklaracje wzbudziły ogromne kontrowersje, a Holland nie kryje swojego oburzenia.

- Nie wiem nawet jak to nazwać. Kłamstwo, rozczarowanie, a także konfuzja - mówiła w emocjonalnym wystąpieniu. - Co znaczy to, czego broniliśmy przez te osiem lat, wyrzeczając się tak wiele? Użycie słowa 'konstytucja' powinno mieć znaczenie, a nie być pustym sloganem! – podkreśliła reżyserka, wskazując na to, jak wiele osób zaangażowało się w walkę o praworządność w Polsce.

Holland uważa, że obecna władza zmanipulowała społeczeństwo, posługując się prostą propagandą strachu, która żywi się kłamstwem i nienawiścią. Jej zdaniem, zapewnienia dotyczące przestrzegania konstytucji są jedynie pozorami, mającymi na celu zyskanie poparcia.

Co zawiera kontrowersyjna strategia migracyjna?

Dokument „Odzyskać kontrolę. Zapewnić bezpieczeństwo. Kompleksowa i odpowiedzialna strategia migracyjna Polski na lata 2025-2030” został przyjęty przez Radę Ministrów 15 października. Tusk ogłosił jego powstanie podczas konwencji Koalicji Obywatelskiej, a dwa dni później rząd zaprezentował szczegóły.

Plan rządu ma wprowadzić jasne i bezpieczne zasady imigracji, które będą kontrolowane przez odpowiednie instytucje. Przewiduje m.in. możliwość odmowy wjazdu cudzoziemcom, którzy mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, a także czasowe i terytorialne zawieszanie prawa do składania wniosków o azyl. To kontrowersyjne rozwiązanie budzi obawy wielu organizacji działających na rzecz praw człowieka.

W planach znajduje się również powołanie Międzyresortowego Zespołu ds. Migracji, który będzie odpowiedzialny za kształtowanie polityki migracyjnej w Polsce. Eksperci alarmują, że takie decyzje mogą prowadzić do dalszej erozji praw jak również pogorszenia wizerunku Polski na arenie międzynarodowej.

Czy protesty przeciwko tym zmianom będą miały wpływ na rządzących? Czy niezwykle ważne pytania dotyczące praw człowieka w Polsce będą nadal ignorowane? To tylko niektóre z pytań, które stawiają sobie obywatele. Obecne wydarzenia na pewno będą miały dalekosiężne konsekwencje dla polityki państwowej.