Świat

Aleksiej Nawalny ujawnia mroczne myśli z więzienia. Nowe fragmenty dziennika wstrząsają Rosją!

2024-10-12

Autor: Tomasz

Amerykański magazyn "The New Yorker" opublikował fragmenty dziennika więziennego Aleksieja Nawalnego, rosyjskiego opozycjonisty, który zmarł w lutym tego roku w rosyjskim łagrze za kołem podbiegunowym. Wydanie książki na podstawie tych zapisów zbliża się wielkimi krokami – premiera zaplanowana jest na 22 października, także w wersji rosyjskojęzycznej.

Oficjalna informacja przekazana przez Kreml mówiła o nagłej śmierci Nawalnego, której przyczyną miało być gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia. Jednak pojawiły się liczne spekulacje, że opozycjonista mógł zostać otruty, co wzbudziło wielkie kontrowersje zarówno w Rosji, jak i na arenie międzynarodowej.

W swoich zapisach Nawalny wyjawia, że już na początku zdawał sobie sprawę, że może spędzić resztę życia za kratami. "Będę uwięziony dożywotnio – do końca mojego życia, albo do końca życia tego reżimu" – pisał. Jego przemyślenia pokazują również, że był zdeterminowany, by walczyć z systemem, mimo że zdawał sobie sprawę z tego, jak silne są reżimy autorytarne, porównując swoją sytuację z losami dysydentów w historii.

Opozycjonista z humorem krytykował warunki, w jakich musiał żyć. Opisywał codzienność w obozach, problemy związane z brakiem pomocy medycznej oraz patologie, z jakimi się spotykał – nie obyło się bez odniesień do sesji strajków głodowych. Szczególnie drastycznym obrazem była relacja o jego sąsiedzie w celi, który miał poważne problemy psychiczne, co przyczyniło się do jego własnej traumy.

W dalszej części dziennika Nawalny dzielił się swoimi najgłębszymi uczuciami, tęsknotą za rodziną, a zwłaszcza dziećmi. "Najkoszmarniejsze dni w więzieniu to urodziny bliskich" – pisał. Podczas rozmów z żoną Julią, wyrażał przeczucie, że nigdy nie opuści mury więzienia – "czując, że zostanę zabity w przypadku jakichkolwiek zawirowań politycznych".

Wstrząsające były również jego obserwacje wojny na Ukrainie, gdzie porównywał swój los z losem młodych Ukraińców wysyłanych na front. "Ja poczyniłem swój wybór. Oni po prostu żyli" – pisał o tragedii młodych ludzi, którzy nagle zostali wciągnięci w konflikt.

Nawalny wskazywał na brutalną rzeczywistość, w której zawiodły marzenia, a nagle stali się oni ofiarami konfliktu, w miejscu które z dnia na dzień przestało być dla nich bezpieczne. Ostatnie notatki, jakie opublikował "The New Yorker", są głębokim świadectwem nie tylko osobistego cierpienia, ale także wyrazem niezłomnego ducha opozycji. W trzecią rocznicę swojego uwięzienia, w styczniu 2024 roku, Nawalny napisał, że powrócił do Rosji, mimo że wiedziano o grożących mu konsekwencjach. Jego odwaga do dzisiaj inspiruje wielu, nie tylko w Rosji, ale i na całym świecie.

Te nowe fragmenty dziennika przynoszą nie tylko informację o ostatnich dniach Nawalnego, ale także stanowią przestrogę przed możliwością powrotu do brutalnych praktyk represyjnych, które wciąż mogą zagrażać wolności i prawom człowieka w Rosji.