Kraj

Awantura w programie Rymanowskiego: "Nie jesteś godny nosić tytułu ministra!"

2025-10-19

Autor: Magdalena

Islamski kryzys wywołuje burzę w Polskim Sejmie

W niedzielnym programie "Śniadanie Rymanowskiego" na Polsat News emocje sięgnęły zenitu, gdy poruszono temat wznowienia izraelskich ataków w Strefie Gazy. Piotr Zgorzelski z PSL wstrząsnął słuchaczami, twierdząc, że jednym z głównych beneficjentów tej sytuacji są Stany Zjednoczone, które chcą umocnić zarówno swoją pozycję gospodarczą, jak i militarną.

Ostra wymiana zdań między politykami

Dyskusja szybko przerodziła się w bezpardonową wymianę zdań pomiędzy Zgorzelskim a Marcinem Przydaczem, szefem Biura Polityki Międzynarodowej przy Prezydencie. Przydacz z ironią skomentował zachowanie polityka ludowców, sugerując, że wyrażane przez niego opinie są jedynie 'zakamuflowaną opcją chińską'.

Gdy Rymanowski zapytał Zgorzelskiego o jego smutek, europosłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz odpowiedziała, że lepiej być smutnym niż 'nabuzowanym', co wywołało sprzeciw ministra Przydacza.

Skandaliczne oskarżenia o brak szacunku

Zgorzelski postanowił zwrócić uwagę na brak szacunku, jakim jego kolega z rządu darzył sytuację. "Pan Przydacz, minimum szacunku - mówił. "Wiem, że pieniądze z europarlamentu mogą wpływać na poczucie wyjątkowości, ale proszę się nie denerwować!"

Na to Przydacz odpowiedział, że nie zamierza zniżać się do poziomu Zgorzelskiego, co jeszcze bardziej podsyciło atmosferę napięcia w studiu.

Ekspert od obronności oskarża rząd o manipulacje

Dyskusja na temat wydatków zbrojeniowych w Polsce przyciągnęła uwagę Krzysztofa Bosaka z Konfederacji, który uznał, że wydatki na obronność są w rzeczywistości zmniejszane, a rząd manipulował danymi budżetowymi. Bosak tłumaczył, że w planach na 2026 rok przewidziano redukcję miejsc w armii.

W odpowiedzi Gasiuk-Pihowicz twierdziła, że armia rozwija się, przytaczając coraz większe sumy przeznaczane na obronność, jako kontrargument do oskarżeń Bosaka.

Wybuch emocji zakończony oskarżeniem o kłamstwo

Debata zakończyła się oskarżeniami o kłamstwo, gdy Gasiuk-Pihowicz zarzuciła Bosakowi manipulację liczbami. "Pokazują one, że pan troszeczkę kłamał" - podsumowała. Na co Bosak odpowiedział, że to rząd niegdyś wprowadził 'kreatywną księgowość', co tylko pogorszyło sytuację.

W programie dało się odczuć poważne napięcie, które z pewnością odbije się szerokim echem w polskiej polityce.