Bandi ujawnia sekrety "Farmy". W przededniu finału odsłania całą prawdę!
2025-02-24
Autor: Magdalena
Finał 4. sezonu programu "Farma" zbliża się wielkimi krokami! Już w ten piątek, 28 lutego, widzowie będą mogli zobaczyć, kto zdobędzie tytuł najlepszego farmera. Wśród finalistów znajdują się Bandi, Danusia i Kaja, ale przed nimi jeszcze cały tydzień pełen emocji, zwłaszcza po dramatycznym odejściu Wioli i Ananasa.
Bronisław Bandyk, znany jako Bandi, to 57-letni rolnik z Lipnicy Wielkiej, który przyjechał do "Farmy" z 19-letnim synem Jaśkiem. Po odpadnięciu Jaśka z programu, emocje były na wyciągnięcie ręki, a jego ojciec pokazał, że nie boi się trudności i potrafi być zarówno twardy, jak i pracowity. Teraz Bandi udzielił wywiadu, w którym odkrył swoje myśli na temat programu oraz odpowiedział na niektóre z plotek krążących wśród widzów.
Jak "Farma" wpłynęła na Bandiego?
Mieszka on na co dzień w malowniczej okolicy u podnóża Babiej Góry, prowadząc wraz z rodziną agroturystykę. Dzięki swoim góralskim umiejętnościom, Bandi często pomagał innym uczestnikom programu w realizacji zadań. Jak sam przyznał w rozmowie z "Super Expressem", pomysł na udział w "Farmie" pojawił się przy okazji realizacji innego programu - "Gospodarze. Czym chata bogata".
"Udało się przejść przez castingi i różne testy, aż w końcu dostaliśmy się do programu. Dla mnie to już była wielka wygrana, a czas spędzony w programie ma swoje znaczenie. Czas pokaże, jak długo będę w grze" - mówi tajemniczo Bandi.
Zdradza, że program nie zmienił go w istotny sposób, ale doświadczenia z życia, w tym interakcje z turystami odwiedzającymi jego gospodarstwo, ukształtowały jego osobowość.
"Jestem sobą i zawsze staram się być autentyczny. Każdy nowy gość w gospodarstwie to dla mnie okazja do nawiązania rozmowy i wymiany doświadczeń. To właśnie relacje z ludźmi są dla mnie najważniejsze" - dodaje.
Bandi o Danusi
Jedna z najbardziej kontrowersyjnych uczestniczek to Danuta Gołębiowska, której zachowanie wzbudziło wiele emocji i spekulacji, że mogła być "podstawiona" przez produkcję. Bandi śmieje się na te sugestie i twierdzi, że doskonale zna Danusię po spędzeniu z nią mnóstwa czasu.
"Wszystko, co się dzieje, jest częścią gry. My naprawdę byliśmy tam ze sobą, przechodząc przez różne testy i zadania. To produkcja mądrze dobierała uczestników, tworząc różnorodną grupę" - tłumaczy Bandyk.
Dodał również, że obecnie ich relacje są znacznie lepsze niż na początku, i że bardziej skupił się na budowaniu pozytywnych interakcji.
"Liczy się to, by być fair i dotrzymywać danego słowa. To jest ważne w każdej relacji" - podkreśla.
Jakie emocje panują w finalowym tygodniu?
"Teraz każdy chce dać z siebie wszystko, aby dotrzeć jak najdalej, zdobyć podium. To czas rywalizacji, ale wciąż trzeba pamiętać o tym, by być sobą" - ocenia Bandi.
Interesujące jest to, że góralski farmer nie wyklucza dalszej kariery telewizyjnej i nie obawia się wystąpień w programach rozrywkowych.
"Nawet w tym wieku, czuję, że mam jeszcze wiele do pokazania, a jeśli pojawi się odpowiednia propozycja, z chęcią wezmę w tym udział" - mówi z uśmiechem na koniec wywiadu.