Sport

Barcelona w ogniu skandalu! Czy transfer Griezmanna to większa afera niż myślimy?

2025-10-16

Autor: Agnieszka

FC Barcelona znowu w chaosie! Właśnie ujawniono nowe fakty dotyczące kontrowersyjnego transferu Antoine'a Griezmanna, który do Katalonii trafił blisko sześć lat temu. Czyżby Barcelona zapłaciła Atletico za... milczenie?

Władze pokrytego skandalem klubu są aktualnie badane przez sąd, a sprawa dotyczy legendy byłego prezesa, Josepa Marii Bartomeu, oraz innych działaczy Barcelony. Dochodzenie koncentruje się na rzekomych nieprawidłowościach finansowych, zwłaszcza na prowizjach wypłacanych przy różnych transferach.

Nowe informacje przedstawione przez El Mundo sugerują, że sędzia prowadzący śledztwo dostrzegł dowody sugerujące nieczyste działania związane z transferem Griezmanna. Barcelona miała rzekomo zapłacić Atletico 15 milionów euro, ale nie za gracza, a za to, by klub nie ujawniał nielegalnych negocjacji z Francuzem.

Warto przypomnieć, że Barcelona rozpoczęła rozmowy z Griezmannem bez zgody Atletico, co narusza zasady FIFA dotyczące transferów. Takie rozmowy mogą mieć miejsce jedynie w ostatnim półroczu obowiązywania kontraktu piłkarza, co w tym przypadku nie miało miejsca.

Chociaż Atletico zgłosiło sprawę do Hiszpańskiego Związku Piłki Nożnej (RFEF), postępowanie utknęło w martwym punkcie, ponieważ nie dostarczono dowodów na nielegalne działania Barcelony.

Teraz okazuje się, że strony porozumiały się w sprawie, a kwota 15 milionów euro miała być w rzeczywistości zapłatą za milczenie, mając na celu uniknięcie ujawnienia niewygodnych faktów. W dokumentach sądowych sugeruje się, że transakcje miały być maskowane jako nabycie praw do innych zawodników.

Eksperci ostrzegają, że takie działania mogą być kwalifikowane jako przestępstwa finansowe. Co więcej, Griezmann został zakupiony przez Barcelonę latem 2019 roku za astronomiczne 120 milionów euro, by już po dwóch latach wrócić do Atletico za niewiele ponad 30 milionów euro.

Czy Barcelona stanie przed poważnymi konsekwencjami swojej decyzji? A może ten skandal to tylko wierzchołek góry lodowej w świecie piłki nożnej? Czas pokaże!