Chaos na rynku mieszkaniowym: Deweloperzy alarmują, że nadchodzi kryzys!
2024-10-03
Autor: Magdalena
Prezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD), Maciej Wandzel, zwrócił uwagę na ogromny udział deweloperów na polskim rynku nieruchomości, który w 2023 roku wynosił aż 97% w sektorze budownictwa mieszkaniowego, wykluczając domy jednorodzinne. Związek, działający od 20 lat, uważa się za kluczowego partnera w rozmowach z rządem na temat polityki mieszkaniowej, jednak sytuacja jest coraz trudniejsza.
Ministerstwo Rozwoju i Technologii postanowiło nie brać udziału w nadchodzącym Kongresie Deweloperskim, co prezes PZFD ocenia jako nieodpowiednią decyzję. Jego zdaniem, obecność czołowych polityków na kongresie stanowiłaby wyjątkową okazję do konstruktywnej dyskusji dotyczącej przyszłości rynku mieszkaniowego, znacznie bardziej efektywnej niż krótkie wystąpienia w telewizji.
Czy inwestycje mieszkaniowe staną w miejscu?
W obliczu napięć politycznych i wątpliwości dotyczących przyszłości ustawy lex deweloper, deweloperzy mogą wstrzymać nowe projekty. Wandzel ostrzega, że jeśli rząd nie przedłuży kluczowych regulacji, może to doprowadzić do stagnacji na rynku budowlanym. "Zabijana jest ustawa, która umożliwia budowę na zrewitalizowanych terenach poprzemysłowych, co może oznaczać, że przez jakiś czas nie pojawią się nowe projekty na terenach, które ich pilnie potrzebują" – podkreśla.
Eksperci przewidują, że skutkiem tej sytuacji będzie coraz większa liczba opuszczonych obiektów, takich jak fabryki, biurowce i centra handlowe. Problem może się pogłębiać, jeśli prawo wymusi na deweloperach obowiązek przypisania wielu miejsc parkingowych do każdego mieszkania, co w lokalizacjach, gdzie nie ma to sensu, tylko zmniejszy metraż mieszkań.
„Pomijam już, że nowe szkoły, parki i tereny zielone także nie powstaną. Normalnie płakać się chce – podsumował sytuację Wandzel, dodając, że obecna strategia może prowadzić do katastrofalnych skutków dla społeczności lokalnych." Wraz z rosnącymi kosztami życia, to tylko potęguje poczucie niepewności wśród mieszkańców. Czy czekają nas kolejne letnie miesiące chaosu na rynku nieruchomości?