Dlaczego samoloty F-16 dla Ukrainy mogą zmienić przebieg wojny? Generał Koziej wyjaśnia, co dalej
2024-08-02
Autor: Magdalena
Pomimo wcześniejszych obaw, dostarczanie samolotów F-16 do Ukrainy stało się rzeczywistością. Litwa jako pierwsza ogłosiła tę wiadomość. "F-16 na Ukrainie. Kolejna rzecz niemożliwa okazała się całkowicie możliwa" – napisał na platformie społecznościowej X minister spraw zagranicznych Litwy Gabrielius Landsbergis.
Informacje te potwierdziła również agencja Bloomberg, powołując się na anonimowych informatorów. Dziennik "The Times" dodał, że Ukraina otrzymała sześć maszyn z Holandii. Pomimo tego, doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak apeluje o ostrożność i poczekanie na oficjalne potwierdzenia.
Podolak podkreślił, że komponent lotniczy jest niezbędnym czynnikiem do przetrwania Ukrainy w obecnej sytuacji wojennej. Zaznaczył również, że ujawnianie takich informacji może mieć negatywne konsekwencje zarówno na polu bitwy, jak i w percepcji społecznej.
Samoloty F-16 miały trafić do Ukrainy już latem, a obecnie cztery kraje (Dania, Norwegia, Holandia i Belgia) zobowiązały się dostarczyć łącznie ponad 60 myśliwców.
Generał Stanisław Koziej, były szef BBN, zwraca uwagę na to, że kilka pierwszych sztuk, które trafią lub już trafiły do ukraińskich pilotów, nie zmienią znacząco sytuacji na froncie. "To jest zapewne sprawa na razie kilku sztuk. One na pewno nic wielkiego nie zmienią," tłumaczy Koziej. "Jednak to jest początek. To pewien sygnał dla Rosji, że zaczyna się wdrażanie samolotów F-16 do armii ukraińskiej."
Generał zaznacza, że realizacja kontraktu na 60 samolotów F-16 zrobi już sporą różnicę. "Kiedy zjawi się 60 F-16, będzie można mówić, że przy ich skoordynowanym wykorzystaniu na jednym z kierunków operacyjnych, może to mieć istotne znaczenie," podkreśla Koziej.
Ważne jest, aby zrozumieć, że dostarczenie samolotów samo w sobie nie wystarczy. "Musimy pamiętać, że to nie jest tylko kwestia samych pilotów, ale także zgrania całego systemu obrony powietrznej z tego typu maszynami," dodaje generał.
Generał Koziej nie przestaje jednak podkreślać, że decyzja o dostarczeniu F-16 do Ukrainy była spóźniona. "To wszystko powinno być dostarczone Ukrainie wcześniej," kontynuuje. "To jeden z przykładów, kiedy opóźnione decyzje polityczne sprawiają, że potem dostarczenie tej broni jest mniej skuteczne. Zachód opóźnia się z decyzjami politycznymi, które mają wpływ na przebieg operacji obronnej."
Ukraińscy piloci długo czekali na te maszyny i teraz ich wdrożenie może być sygnałem zmieniających się nastrojów w wojnie w Ukrainie. Jakie jednak będą dalsze kroki i jaki efekt przyniosą? Czas pokaże.
W międzyczasie, świat z uwagą obserwuje rozwój sytuacji. Czy dostarczenie F-16 okaże się przełomem, jaki Ukraina potrzebuje? Na razie, to pytanie pozostaje otwarte.