Donald Trump odtajnia akta ws. zabójstwa Kennedy'ego. Co to oznacza dla Ameryki?
2025-01-24
Autor: Marek
Zamach na prezydenta Johna F. Kennedy'ego w 1963 roku spowodował nie tylko głęboki wstrząs w społeczeństwie amerykańskim, ale także wywołał wiele teorii spiskowych dotyczących okoliczności jego śmierci. Historie krążące na ten temat są różnorodne, w tym te, które sugerują, że Kennedy stał się ofiarą znacznie większego spisku, a nie jednego strzelca, jak twierdziła Komisja Warrena w swoim raporcie z 1964 roku.
W 2013 roku sondaż przeprowadzony przez agencję Associated Press pokazał, że 59% Amerykanów uważa, iż zamach był wynikiem szeroko zakrojonego spisku. Tylko 24% badanych było zdania, że Lee Harvey Oswald działał sam.
W tym kontekście, Donald Trump, podczas swojej kampanii wyborczej, obiecał, że odtajni tajne dokumenty dotyczące zabójstwa Kennedy'ego. W czwartek podpisał rozporządzenie wykonawcze, zapewniając, że „wszystko zostanie ujawnione”.
Jack Schlossberg, wnuk prezydenta Kennedy'ego, skrytykował decyzję Trumpa, mówiąc, że nie wnosi ona „nic bohaterskiego”. Napisał na platformie X, że „prawda jest o wiele smutniejsza niż mit – tragedia, która nie musiała się wydarzyć. Odtajnienie dokumentów to wykorzystywanie JFK jako politycznego rekwizytu, gdy nie ma go, aby się bronić”.
Chociaż Trump zapowiadał ujawnienie dokumentów już w trakcie swojej pierwszej kadencji, zdecydował się na tajność części materiałów, słuchając rad CIA oraz FBI. Robert F. Kennedy Jr., bratanek JFK, również wyraził swoje zdanie na temat teorii o spisku, mówiąc, że nie wierzy, by za zamachem stała tylko jedna osoba.
To, co może być interesujące, to również fakt, że zgodnie z nowym zarządzeniem Trumpa, mają zostać odtajnione dokumenty związane z zabójstwami innych znaczących postaci, w tym Martina Luthera Kinga Jr. oraz Roberta F. Kennedy'ego. Martin Luther King został zastrzelony w 1968 roku w Memphis, a za jego zabójstwo skazany został James Earl Ray, który jednak odwołał swoje zeznania i twierdził, że był niewinny.
Prokurator generalny oraz szef krajowego wywiadu mają 15 dni na zaplanowanie odtajnienia dokumentów dotyczących JFK i 45 dni na przygotowanie planu w sprawie pozostałych zabójstw. Niestety, nie istnieje jednak konkretny harmonogram, kiedy te dokumenty ujrzą światło dzienne. Obecnie jeszcze tylko kilka tysięcy na miliony dokumentów związanych ze sprawą Kennedy'ego zostało w pełni ujawnionych. Jak mówi Larry J. Sabato, autor książki o prezydenturze Kennedy'ego, „zawsze istnieje możliwość, że w tych dokumentach znajdzie się coś, co będzie małym wierzchołkiem znacznie większej góry lodowej”.
Co przyniesie ujawnienie tych dokumentów? Czy wpłynie to na społeczną percepcję zamachu oraz przeszłości Ameryki? Czas pokaże, ale jedno jest pewne - temat ten wciąż budzi ogromne emocje i kontrowersje.