Dramat Igi Świątek w Maladze. Szokujące szczegóły ujawnione przez Dawida Celta
2024-11-28
Autor: Agnieszka
Dramat Igi Świątek w Maladze
Jedynie kilka dni temu polskie tenisistki dostarczyły rodakom wielu powodów do radości, walcząc dzielnie w finałach Billie Jean King Cup. Zespół "Biało-Czerwonych", wzmocniony w ostatniej chwili przez Igę Świątek, zdołał dotrzeć do najlepszej czwórki. Niestety, półfinałowa konfrontacja z Włoszkami zakończyła się dramatycznym deblem. Polki prowadziły już 5:1 w drugim secie, ale ich rywalki pokazały swoją siłę i ostatecznie wygrały mecz.
Występ Igi Świątek w Maladze
Iga Świątek, wiceliderka rankingu WTA, przybyła do Malagi prosto z Arabii Saudyjskiej i udowodniła, dlaczego przez ponad sto tygodni była numerem jeden na świecie. W singlu dominowała nad Jasmine Paolini, która wygrała pierwszego seta, jednak Polka szybko wróciła do gry. Po turnieju wyszło na jaw, że Świątek zmagała się z bólem oraz zmęczeniem. Dawid Celt, trener, podczas wywiadu zdradził: "Bez wątpienia był to dla niej ogromny koszt. Po meczach mówiła: 'Trenerze, kolano spuchło. Boli mnie bark'. Jednak wychodziła na kort i walczyła do samego końca. To prawdziwa fighterka. W momentach rywalizacji zapominała o swoich problemach i grała najlepiej, jak potrafiła. Kosztowało ją to wiele, co było widać."
Wsparcie dla Igi
Kapitan reprezentacji, Dawid Celt, nie wyobraża sobie dalszej walki o tytuły bez Igi. W swoim apelu do niej podkreślił, jak ważna jest dla drużyny: "Musimy mieć Igę, by starać się o mistrzostwo świata. Wierzę, że my jako zespół, z całym doświadczeniem, jaki zdobyliśmy, możemy jeszcze raz stanąć do walki w pełnym składzie. Chciałbym mieć taką szansę, mądrzejszy o doświadczenie z ostatnich turniejów."
Przyszłość Igi Świątek
Iga ma teraz czas na przemyślenia i regenerację, zanim wzniesie się na szczyt rankingu WTA. Obecnie odpoczywa w ciepłych krajach, ładując baterie przed kolejnymi wyzwaniami, które na pewno przyniesie przyszłość. To czas, aby zadbać o siebie i wrócić silniejsza na kort!