Drastyczny wzrost zachorowań w Afryce. "Wirus nie jest pod kontrolą"
2024-11-01
Autor: Ewa
Ogólny trend wskazuje, że w Afryce wciąż mamy do czynienia z nasilającą się epidemią. Jak informuje Ngashi Ngongo z Afrykańskich Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom (Africa CDC), do tej pory 19 krajów na kontynencie zgłosiło przypadki zachorowań na mpox. Najnowsze doniesienia pochodzą z Zimbabwe, które zgłosiło przypadki w połowie października, oraz z Mauritiusu, gdzie w minioną sobotę zdiagnozowano infekcję u mężczyzny, który przybył na wyspę z Nigerii.
Władze Mauritiusu są zaniepokojone potencjalnym wybuchem paniki, ponieważ w piątek rozpoczynają się obchody hinduistycznego święta Diwali, które gromadzi tysiące turystów na małej wyspie. Sytuacja epidemiologiczna budzi obawy, ponieważ wirus mpox jest obecny w wielu krajach, w tym w RPA, Zambii, Kamerunie, Liberii, Kenii, Rwandzie oraz Burundzie, gdzie do czwartku odnotowano oficjalnie 1509 przypadków.
Demokratyczna Republika Konga także zmaga się z poważnymi konsekwencjami tej choroby, z 25 zgonami i 8600 zainfekowanymi. W całej Afryce z powodu mpox zmarło już ponad 1100 osób, a od stycznia odnotowano prawie 48 tysięcy przypadków, według danych Africa CDC.
Niepokojącym faktem jest, że według Światowej Organizacji Zdrowia, w wielu afrykańskich krajach znaczna liczba podejrzanych przypadków mpox nie jest diagnozowana, ze względu na ograniczone możliwości diagnostyczne. To oznacza, że wiele przypadków pozostaje niepotwierdzonych, a ich liczba może być znacznie większa, niż wskazują oficjalne statystyki.
Choroba mpox, znana wcześniej jako małpia ospa, jest przenoszona na ludzi przez zakażone zwierzęta i może być również przekazywana między ludźmi poprzez bliski kontakt fizyczny. Objawy obejmują gorączkę, bóle mięśni, obrzęk węzłów chłonnych oraz wysypkę w postaci charakterystycznych pęcherzy. W świetle rosnącej liczby zachorowań i braku skutecznych działań prewencyjnych, wiele organizacji zdrowia apeluje o natychmiastowe reakcje i zwiększone wsparcie dla chorych krajów.