Działkowcy w Warszawie na skraju załamania! Deweloperzy przejmują ich ukochane ogródki
2025-09-30
Autor: Marek
Koniec marzeń dla działkowców z Targówka
Działkowcy z warszawskiego Targówka są wstrząśnięci – ich działki, które pielęgnowali od lat 70., mogą zniknąć, ustępując miejsca deweloperom. Po latach trudów i miłości do ziemi, wielu z nich staje przed wizją utraty tego, co stanowiło dla nich dom.
Przykrość i złość na niewłaściwe decyzje
- Mamy tu działkę od 46 lat. Serce się kraje! – komentuje Halina, jedna z nieformalnych gospodyń działek. I dodaje: - Kwestionuję, co się tak naprawdę wydarzyło. Czy na pewno nasze rodzinne zajęcia były legalne? To smutne, ale prawdziwe.
Wiesława, 72-letnia właścicielka działki, obawia się o swoją przyszłość: - Kiedy wybudują tu pięciokondygnacyjny blok, nie będziemy mogli funkcjonować na tym terenie. Jak można nam odebrać przestrzeń, którą znaliśmy przez całe życie?
Walka o zielone miejsce w Warszawie
Koszmar zaczynał się kilka lat temu, kiedy okazało się, że na terenie Rodzinnych Ogródków Działkowych planowane są nowe osiedla mieszkaniowe. To moment, który wstrząsnął lokalną społecznością: "Nie wyobrażam sobie tego, nie pozwolimy na to!"
Deweloperzy zakupili teren, który wcześniej był wykorzystywany przez działkowców. Jak się okazało, niektórzy z nich uważają, że ziemia była ich od lat 70., ale nie wszyscy znali jej prawdziwy status.
Zmartwienia działkowców: kwestia odszkodowań
Lokalne władze próbują wyjaśnić sytuację. Działkowcy zostali postawieni w trudnej sytuacji – zaczęli walczyć o swoje prawa w sądzie, lecz ponieśli klęskę. Choć są propozycje odszkodowań od dewelopera, nikt nie chce porzucić swojego kawałka zieleni.
- Odzyskałam tu swoje siły, to jest moje miejsce – mówi jedna z działkowiczek. - Boję się, że nagle przyjdą koparki i wszystko zniszczą.
To nie pojedynczy przypadek!
Sytuacja działkowców z Targówka to nie wyjątek. Warto przypomnieć inną sprawę związaną z działkowcami, którym deweloperzy chcieli odebrać tereny na obrzeżach Warszawy. Ludzie czują się bezsilni w starciu z potężnymi firmami.
- To z pewnością nie kończy się na Targówku. Niektórzy przypuszczają, że takie sytuacje mogą dotyczyć wielu seniorów w całym kraju. Władze powinny lepiej chronić naszych starszych obywateli – podsumowuje Wiesława.