Ekspert ostrzega: Rosja nie zrezygnuje z Ukrainy! Co czeka nas w negocjacjach?
2025-03-01
Autor: Agnieszka
Michał Gąsior, Wirtualna Polska: W piątek Wołodymyr Zełenski poleciał z wizytą do USA, która zakończyła się nieprzyjemną atmosferą. Trump wyprosił go, oskarżając o niewdzięczność. Jakie mogą być tego konsekwencje dla negocjacji amerykańsko-rosyjskich dotyczących Ukrainy?
Trudno ocenić skutki tej wizyty w kontekście trwającego konfliktu. Mimo ostrej retoryki, uważam, że Trump nie ma możliwości porzucenia Ukrainy na rzecz Rosji. Ani Rosja, ani Stany Zjednoczone nie mogą nałożyć na Ukrainę porozumienia, a ludność Ukrainy będzie kontynuować walkę, co pokazała postawa Zełenskiego.
Jednak to nie wróży dobrze dla potencjalnego porozumienia w najbliższej przyszłości. Może się zdarzyć, że Zełenski nie będzie mógł odgrywać dalszej roli w tym procesie, a Ukraina może potrzebować nowego przywódcy gotowego do negocjacji. Jeśli zdecyduje się na kontynuację walki, Zełenski wciąż ma do tego predyspozycje.
Z rozmowy z Thomasem Grahamem, ekspertem ds. Rosji, dowiadujemy się, jak pięć lat po wybuchu wojny wygląda życie w Moskwie. Mimo doniesień o inflacji i brakach na rynku pracy, życie w Moskwie toczy się w miarę normalnie. Restauracje są pełne, a ludzie nie mają wrażenia, że sytuacja ekonomiczna ich niepokoi. Graham mówi, że Kreml zdaje sobie sprawę z istniejących problemów, ale te nie mają dramatycznego wpływu na zdolność Rosji do prowadzenia wojny - z perspektywy Putina, czas działa na jego korzyść.
Rosyjscy propagandyści świętują rozmowy z Trumpem, który wyciągnął do Putina rękę. Jednak w Moskwie nie słychać radosnych okrzyków, a nastroje są ostrożnie optymistyczne. To wynik bliskich kontaktów między Rosją a USA, ale sytuacja Wschodu i Zachodu jest ciągle napięta. Rosjanie czują, że ich kraj znalazł się w nieco lepszej pozycji w relacjach z Ameryką.
Trump przed negocjacjami już wykluczył wiele kluczowych kwestii, takich jak członkostwo Ukrainy w NATO, co jest dobrze widziane przez Rosjan, ale także wzbudza sceptycyzm wewnętrzny. Rosjanie cieszą się z tej zmian, jednak nie widzą szans na szybkie zakończenie konfliktu. Ukraina podkreśla, że mogłaby zgodzić się na zawarcie rozejmu tylko w przypadku solidnych gwarancji bezpieczeństwa. Jednak Rosjanie wymagają rozwiązania „przyczyn źródłowych” konfliktu, co często oznacza wykluczenie jakiejkolwiek współpracy z Ukrainą w obecnym kształcie.
Wszyscy świadomi są, że brak zdań ze strony Trumpa o tym, co może być negocjowane, pozostawia wątpliwości co do przyszłości rozmów. Efektem końcowym tych amerykańskich negocjacji będzie weryfikacja, kto naprawdę wygrywa w tej trudnej grze pomiędzy Rosją a Ukrainą.
Thomas Graham ostrzega, że sytuacja w regionie nie zmieni się z dnia na dzień. Możliwości zwołania trwałego pokoju w nadchodzących miesiącach są minimalne. Różnice pomiędzy stronami są ogromne, a negocjacje wciąż stanowią ostrą walkę o prymat i władzę. W związku z tym, Polska i inne kraje NATO muszą zacząć przygotowywać się na różne scenariusze, by nie dać się zaskoczyć.
W obliczu zagrożeń, które płyną z Rosji, każda możliwość wspólnej obrony z sojusznikami powinna być brana pod uwagę, ale nie należy ulegać panice. Kluczowe będzie wzmocnienie własnych zdolności obronnych, co trwały proces w kontekście współpracy z NATO.
Podsumowując, wojna w Ukrainie pozostaje w trudnej sytuacji, wszystko wskazuje na to, że konflikt może się zaostrzyć, a dążenie do wielkich ustępstw prowadzi do napięć w regionie. Co czeka nas w przyszłości? Tylko czas pokaże.