Kraj

Ekstrawagancka akcja "netoperka" na dachu restauracji

2025-07-10

Autor: Marek

We wtorek, 8 lipca, na dachu jednej z restauracji w Juracie doszło do dziwacznego incydentu, który szybko przyciągnął uwagę przechodniów.

Pijany mężczyzna rozpoczął skandowanie wulgarnych okrzyków, co sprawiło, że gapie nie mogli oderwać od niego wzroku. W pewnym momencie, zaskakując wszystkich, zaczął krzyczeć po czesku: "Jo sem netoperek" co w tłumaczeniu oznacza "jestem nietoperzem".

Uczestnicy zdarzenia byli świadkami jego jeszcze bardziej kontrowersyjnych zachowań – mężczyzna postanowił publicznie się rozebrać, co wywołało mieszane reakcje wśród zgromadzonych. Wielu z nich wyciągnęło telefony, aby uwiecznić ten spektakl.

Na szczęście, policja z Juraty niezwłocznie zareagowała na zgłoszenie dotyczące zakłócania porządku publicznego. W sieci krąży nagranie dokumentujące chwile, w których policjanci próbują uspokoić sytuację.

Ostatecznie 35-latek został sprowadzony na ziemię i przewieziony na komisariat. Jak poinformował Łukasz Brzeziński, zastępca naczelnika wydziału prewencji, cała sprawa trafi do sądu. Mężczyzna otrzymał zarzuty zakłócania porządku publicznego oraz używania wulgaryzmów w miejscu publicznym.

— Policja przygotowała wniosek o ukaranie, który może skutkować grzywną do 5 tysięcy złotych, ograniczeniem wolności lub aresztem – powiedział Brzeziński.

Co ciekawe, internauci szybko ustalili, że "netoperek" jest właścicielem restauracji, na dachu której urządził swój osobliwy spektakl. On sam przyznał się do swojego zachowania na jednym z portali społecznościowych, podkreślając, że znajdował się na własnej posesji.