Rozrywka

Ewa Krawczyk staje przed wielkim wyzwaniem. Wdowa opowiada o swoim bólu. "Nie wiem, jak to przetrwam"

2024-10-29

Autor: Anna

Ewa Krawczyk, żona legendy polskiej muzyki Krzysztofa Krawczyka, od 35 lat przeżywa trudne chwile po jego śmierci. W swoich wypowiedziach, szczególnie po zbliżających się Świętach Wszystkich Świętych, wyjawia ogromny ból i samotność, które ją przytłaczają.

"Każdego roku staram się uczcić pamięć męża, odwiedzając jego grób. W tym roku już przygotowałam chryzantemy i wrzosy. Grób jest udekorowany w jesiennym stylu, a ja cały czas wymyślam coś nowego, aby wyglądał pięknie" - mówi Ewa w rozmowie z mediami. To nie tylko kwestia chwilowych uroczystości; Ewa z zaangażowaniem dba o miejsce spoczynku Krzysztofa przez cały rok.

Dzięki wsparciu specjalistki, której porady są dla niej pomocne, grób zawsze prezentuje się wyjątkowo. Ewa zdradza, że lubi twórczość artystyczną oraz preferuje prostotę w dekoracjach, nie akceptując przesadnego przepychu.

Nadchodzące dni będą dla niej szczególnie trudne. "To są smutne chwile pełne wspomnień, które ciężko mi przeżyć. Czuję, że nie wiem, jak dam sobie radę. Grób nie może być kolorowy, ponieważ to nie są radosne święta" - wyznała z emocjami.

W jej domu również widać obecność Krzysztofa. Ewa stworzyła specjalny pokój, w którym znajdują się płyty, winyle oraz zdjęcia, które przywołują wspomnienia o mężu. "Zrezygnowałam z rzeczy, które mnie przytłaczały i postawiłam na nowoczesność, ale jednocześnie uczciłem jego pamięć" - podkreśla.

Ewa Krawczyk odnajduje siłę w bliskich. Podczas gdy wielu fanów i przyjaciół z niecierpliwością czeka na moment, gdy znów zaśpiewa wspólnie z najbliższymi, ona skupi się na rodzinie. "Na Wszystkich Świętych przyjedzie moja rodzina, mój dom znów będzie pełen ludzi" - dodaje.

Zarówno dla Ewy, jak i jej bliskich, nadchodzące święta będą czasem nie tylko wspomnień, ale i wsparcia, które stanowi istotny element ich codzienności. Czas żalu może przynieść nową siłę, a rodzinna obecność stanie się źródłem otuchy i miłości.