Świat

F-35 nad Iranem: Izrael zadał cios, a Rosyjskie S-300 okazały się bezużyteczne!

2024-10-28

Autor: Katarzyna

Niedawne działania Izraela wobec Iranu ujawniły poważne luki w irańskim systemie obrony powietrznej, szczególnie w kontekście używania rosyjskich baterii S-300PMU2. Te systemy zostały zaprezentowane jako kluczowe elementy irańskiej obrony, zdolne do zwalczania celów powietrznych na dystansie do 240 km. Jeśli doniesienia okazały się prawdziwe, a Izraelczykom rzeczywiście udało się zniszczyć interesujące ich elementy tych baterii, znacząco osłabi to zdolności obronne Iranu.

Izrael przeprowadził atak, który, jak wynika z raportów CNN, mógł być realizowany przez myśliwce F-35I. Co więcej, jeśli to prawda, oznacza to, że izraelskie samoloty operowały nawet ponad 1000 km od swoich baz, co stawia Iran w ekstremalnie trudnej sytuacji.

Obecnie Iran dysponuje jeszcze kilkoma innymi systemami obrony powietrznej, takimi jak Mersad czy amerykańskie Hawki, jednak te systemy mają znacznie ograniczony zasięg. Irańskie wojsko demonstrowało także własne systemy, takie jak Bavar-373, ale ich skuteczność pozostaje wątpliwa. To wszystko rodzi obawy, że w nadchodzących miesiącach sytuacja może się jeszcze bardziej zaostrzyć.

Obserwatorzy wskazują na możliwość, że w przypadku kolejnych ataków Izraelczycy mogą promować nowe metody rażenia, takie jak pociski aerobalistyczne. W krótkiej perspektywie, Iran będzie mieć trudności z uzupełnieniem strat, ponieważ Rosja również staje w obliczu wyzwań związanych z własnymi operacjami obronnymi wobec Ukrainy.

Niepokój rośnie, zwłaszcza że nie ma medialnych doniesień na temat tego, jakie konkretne działania planuje Teheran w odpowiedzi na zniszczenia. Wiadomo, że Iran ma tendencję do podejmowania ryzykownych decyzji, co może prowadzić do dalej idącej eskalacji, która mogłaby wpłynąć na bezpieczeństwo Europy Środkowo-Wschodniej i całego NATO.

Warto zauważyć, że Siły Powietrzne Izraela stają się poligonem doświadczalnym dla nowoczesnych zachodnich systemów bojowych, podczas gdy rosyjskie systemy przeciwlotnicze doświadczają kompromitacji w rękach przeciwników. W czasach Zimnej Wojny podobne procesy miały miejsce, co może prowadzić do zwiększonego wyścigu zbrojeń oraz innowacji technologicznych, podyktowanych potrzebą adaptacji do nowych zagrożeń. Rosja, Iran i Chiny nie ustają w staraniach o rozwój swoich zdolności sił zbrojnych, wykorzystując doświadczenia z terenu walki, co, według analityków, nieuchronnie wpłynie na przyszłe zderzenia militarne.