Fala krytyki po premierze nowych odcinków "M jak miłość" - Widzowie oburzeni!
2024-09-11
Autor: Andrzej
Od 9 września na antenie TVP2 zadebiutowały nowe odcinki popularnego serialu "M jak miłość". Powracający na ekrany ukochani bohaterowie wzbudzili w widzach szereg skrajnych emocji, zwłaszcza wątek detektywa Marcina Chodakowskiego. Po dramatycznych wydarzeniach, Marcin udało się wydostać z magazynu, uciekając przez las, jednak tuż po tym wbiega prosto pod koła nadjeżdżającego samochodu prowadzonego przez lekarkę Martynę Wysocką.
Co ciekawe, Martyna, zamiast wezwać pomoc, postanawia zaprosić rannego do swojego domu w lesie, z całkiem niepokojącym planem rehabilitacji. Marcin przyjmuje jej "pomoc", nie mając pojęcia, co go czeka, gdyż doznał amnezji.
Niestety, reakcje widzów na kontynuację fabuły detektywa były jednoznacznie negatywne. Po premierze jednego z odcinków, w social mediazach szybko zaczęły pojawiać się krytyczne komentarze, w których fani wyrażali swoje rozczarowanie. „Nie mają telewizji ani internetu? Dlaczego nie wiedzą, że go szukają? Co za absurdalny wątek!,” krytykuje jeden z zniecierpliwionych widzów. „Wypadek Hanki był majstersztykiem w porównaniu z tym odcinkiem, który przypominał meksykańskie telenowele,” dodaje inny użytkownik.
Wielu odbiorców nie może pojąć, dlaczego Marcin nie udał się na policję, co tylko potęgowało oburzenie. „To ciągnięcie wątku bez sensu!” - piszą w komentarzach.
Jednak nie wszystko w odcinkach z serii „M jak miłość” spotkało się z krytyką. Po wtorkowym epizodzie, widzowie wskoczyli w pozytywny nastrój, zafascynowani historią Jagody i Tadeusza, którzy ogłosili, że spodziewają się dziecka. Internauci zachwycali się tym momentem, pisząc: „Uwielbiam Jagodę i Tadka. Jego reakcja była niesamowita!” i „Płakałam ze śmiechu i wzruszenia jednocześnie, odcinek był genialny!”.
Mimo wyraźnych podziałów wśród widzów, jedno jest pewne - "M jak miłość" nadal wzbudza ogromne emocje i dyskusje, które mogą wpłynąć na przyszłe odcinki. Co jeszcze czeka nas w tej popularnej produkcji? Czy scenarzyści wezmą pod uwagę głosy niezadowolonych fanów? Czas pokaże!