Falubaz w kryzysie! Niespodziewane zwroty transferowe od Motoru Lublin
2025-06-08
Autor: Tomasz
Falubaz Zielona Góra znalazł się w niełatwej sytuacji transferowej. Klub miał prosty plan — wzmocnić skład poprzez pozyskanie utalentowanych zawodników z Motoru Lublin, w tym Dominika Kuberę, który już związał się z Falubazem. Pierwotne plany przewidywały też transfery Jacka Holdera i Mateusza Cierniaka, ale niestety sytuacja przybrała nieoczekiwany obrót. Holder się wycofał, a Cierniak zdecydował się na atrakcyjną ofertę od Motoru, gdzie już potwierdził swoje zobowiązania.
Kibice Motoru Lublin mają powody do radości. Powrót Jarosława Hampela, byłego zawodnika tej drużyny, wydaje się coraz bardziej realny. Prezes Motoru, Jakub Kępa, nie ukrywa, że ceni Hampela, a sympatycy klubu go uwielbiają. Hampel, który odszedł z Motoru w 2023 roku, może stać się kluczowym elementem składu.
Jednak sytuacja dla Falubazu staje się coraz bardziej skomplikowana. Odejście Hampela do Motoru oznacza poważny problem dla Zielonej Góry, która będzie musiała poszukać odpowiedniego zmiennika. W grze pozostaje co prawda Rasmus Jensen, ale jego miejsce w składzie było już planowane dla Kuby. Falubaz staje przed wyzwaniem znalezienia sensownej alternatywy.
W obliczu zaistniałej sytuacji, Falubaz może być zmuszony do rozmów z Andersem Thomsenem z Gezet Stali Gorzów. Alternatywnie, jeśli Stal spadnie, wolny stanie się Jack Holder, który zawarł umowę z klauzulą o możliwości zerwania kontraktu w przypadku degradacji drużyny.
Aktualnie Falubaz, mimo posiadanych funduszy, jest daleki od skompletowania solidnego składu. Kiedy Madsen, Kubera i Przemysław Pawlicki to za mało, by myśleć o finałach. Niezbędne jest pozyskanie solidnego zawodnika U24, takiego jak Keynan Rew, oraz kompetentnego zawodnika na pozycję Hampela, jeśli zdecyduje się na Motor. I to nie koniec wyzwań — trzeba jeszcze znaleźć dużą sumę na wykup juniora Damiana Ratajczaka, którego cena od FOGO Unii Leszno wynosi aż 720 tysięcy złotych.
Sytuacja w Falubazie staje się coraz bardziej napięta. Czy klub z Zielonej Góry poradzi sobie z tym kryzysem? Czas pokaże!