Gdańsk: Kontrowersyjna wystawa o żołnierzach Wehrmachtu "Nasi chłopcy" wywołuje burzę
2025-07-14
Autor: Magdalena
Wystawa "Nasi chłopcy" w Gdańsku
W Gdańsku zaprezentowano wystawę zatytułowaną "Nasi chłopcy", która jest pierwszym tego typu wydarzeniem, bazującym na materiałach prywatnych oraz zbiorach z Pomorza Gdańskiego. Ekspozycja koncentruje się na losach mieszkańców regionu, którzy służyli w niemieckiej armii podczas II wojny światowej.
Prezentowane są indywidualne historie osób z Gdańska, Wolnego Miasta oraz obywateli II Rzeczpospolitej, którzy zostali wciągnięci do wojska. Wydarzenie zostało zorganizowane przy współpracy z Muzeum II Wojny Światowej oraz Centrum Badań Historycznych Polskiej Akademii Nauk w Berlinie.
Burza w internecie i reakcje polityków
Wystawa wzbudziła falę krytyki wśród internautów oraz polityków, w tym przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości. Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS, określił projekt jako "jawne wsparcie niemieckiej narracji", które powinno być sprzeczne z ochroną polskiej pamięci historycznej. Ostrzegł przed "próba przekłamania historii" i wezwał do stanowczego sprzeciwu.
Inny polityk, Bogdan Rzońca, stwierdził, że wystawa jest "hańbą i wstydem" dla Gdańska, sugerując, że takie działania mogą być postrzegane jako zniekształcanie polskiej historii. Dziennikarz Piotr Korczarowski wdał się w debatę, pytając: "Kiedy anschluss do Rzeszy?".
Obawy o zniekształcanie historii
Opinie dotyczące wystawy są podzielone. Marek Skalski, kolejny dziennikarz, zwrócił uwagę na groźbę "regermanizacji" polskiej przestrzeni publicznej. W obliczu historycznych kontrowersji, wystawa "Nasi chłopcy" zyskała nowy wymiar jako punkt zapalny dyskusji na temat pamięci historycznej i odpowiedzialności za wydarzenia II wojny światowej.