Świat

Grenlandia stanowczo odpowiada na niepokojące propozycje Donalda Trumpa o aneksji: "To niedopuszczalne!"

2025-03-14

Autor: Anna

Grenlandia stanowczo odrzuca ostatnie kontrowersyjne wypowiedzi byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, który zasugerował możliwość aneksji wyspy oraz zwiększenia obecności wojskowej amerykańskich żołnierzy na jej terytorium. "Uważamy takie zachowanie za niedopuszczalne wobec przyjaciół i sprzymierzeńców w sojuszu obronnym NATO" - podkreślili przedstawiciele rządu Grenlandii.

W reakcji na te słowa premier Grenlandii, Mute Egede, zwołał spotkanie kryzysowe, w którym uczestniczyli przedstawiciele wszystkich partii politycznych. Uczestnicy spotkania oświadczyli, że będą kontynuować działania w związku z Grenlandią poprzez kanały dyplomatyczne, zachowując przy tym zasady prawa i regulacje międzynarodowe.

Trump podczas spotkania z sekretarzem generalnym NATO wyraził swoje przekonanie, że Grenlandia może zostać przyłączona do USA, co wzbudziło falę protestów w samej Grenlandii. To nie pierwszy raz, gdy były prezydent USA porusza temat wyspy, która cieszy się dużym zainteresowaniem ze względu na swoje bogate zasoby naturalne, w tym minerały i potencjalne złoża surowców energetycznych.

W sobotę mieszkańcy Nuuk, stolicy Grenlandii, zaplanowali antyamerykańską demonstrację przed konsulatem USA, wyrażając swoje oburzenie wobec amerykańskiej polityki i prób ingerencji w losy wyspy. Demonstracja ta będzie miała na celu podkreślenie niezależności Grenlandii oraz praw mieszkańców do decydowania o przyszłości swojej ojczyzny.

Zdecydowana reakcja Grenlandii może być sygnałem dla innych krajów regionu, aby także wyraziły swoje stanowisko wobec amerykańskich planów, które mogą zagrażać suwerenności i integralności terytorialnej tak istotnych dla lokalnej społeczności obszarów. Czy deklaracje Tej małej, ale strategicznej wyspy będą miały wpływ na międzynarodowe relacje w Arktyce? Czas pokaże.