Hobby horsing. Trend ze Skandynawii zdobywa Polskę! Dlaczego staje się tak popularny?
2024-10-05
Autor: Agnieszka
Hobby horsing, czyli jazda na zabawkowym koniu, stała się zaskakującym fenomenem nie tylko w Skandynawii, ale również w Polsce. Mimo prostoty tej zabawy - kij z maskotką konia na końcu - wciąga ona coraz więcej dzieci, które z entuzjazmem skaczą i rywalizują w zawodach. Jak podkreśla Roma Andrzejkiewicz, matka pasjonatki hobby horsingu, dzisiejsze dzieci w erze technologii odkrywają radość w analogowej rozrywce, co jest zaskakujące i zarazem ciekawe.
Zaczynając przygodę z hobby horsingiem, Roma była sceptyczna, jednak po przeczytaniu więcej o tej dyscyplinie szybko zgodziła się na zakup pierwszego zestawu, który kosztował około 230 zł. To cena, którą wiele rodzin może sobie pozwolić, zwłaszcza w porównaniu do kosztów prawdziwego konia, niejednokrotnie sięgających kilku tysięcy złotych. Oprócz samego „konika”, dzieci inwestują także w różnorodne akcesoria, takie jak kantary, uwięzi, a nawet miniaturowe stajnie.
Hobby horsing zdobywa serca dzieci
Lila, piętnastolatka, która od pięciu lat pasjonuje się hobby horsingiem, zauważa wzrastające zainteresowanie tym sportem. Uczestnictwo w zawodach to dla niej ekscytujące doświadczenie, gdzie czuje adrenalinę i wsparcie ze strony innych pasjonatów. - To naprawdę staje się rodzinne - mówi. Statystyki wskazują, że w Polsce hobby horsing jest przede wszystkim popularny wśród dziewcząt, które traktują posiadanie hobby horse’a jako sposób na zbliżenie się do marzeń o prawdziwym koniu.
Wanda Podoba, organizatorka zawodów z firmy Horsy, zauważa, że dzieci mogą trenować w różnych miejscach, na przykład w swoim ogrodzie czy na boisku, co dodatkowo sprzyja rozwijaniu więzi w społeczności pasjonatów. W zawodach uczestniczą głównie dzieci w wieku od pięciu do piętnastu lat, a tryb działalności hobby horsing w Polsce przypomina sytuację w Finlandii, gdzie rywalizują także dorośli.
Pandemia jako poziom wyzwalający
Wanda odkryła hobby horsing dzięki swojej córce podczas pandemii. Dzięki jej pomysłowi udało się zorganizować zawody, co przerodziło się w regularną działalność. Dzieci biorące udział w zawodach Skok na Tor - Liga Hobby Horse w Służewcu nie tylko rozwijają swoje umiejętności, ale także siłą rzeczy budują społeczność.
Jak podkreśla Roma, hobby horsing to nie tylko zabawa. Dzieci zamiast siedzieć przed komputerem, zyskują możliwość aktywności fizycznej, co w obecnych czasach jest szczególnie istotne dla ich zdrowia. Uczestnicy zajęć nie myślą nawet o sięganiu po telefony, a ich zapał do treningów potrafi być nieprzerwany.
Choć niektórzy sądzą, że hobby horsing nie wymaga żadnego przygotowania, Roma zwraca uwagę na ważność treningu motorycznego, który wspomaga rozwój młodych sportowców. Współprace z fizjoterapeutami mają na celu odpowiednie przygotowanie dzieci do tej formy ruchowej.
Mimo że pomysł, by hobby horsing został dyscypliną olimpijską, został odrzucony przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski, nie brakuje entuzjazmu wśród organizatorów i uczestników. - Żyjemy w świecie, który ciągle się zmienia. Jeśli coś wspiera zdrowie i aktywność, warto to promować - dodaje Roma. Z pewnością hobby horsing ma potencjał, by stać się poważną konkurencją w świecie sportu. Jak to bywa z nowymi trendami, przyszłość w tej dziedzinie wygląda obiecująco i może zaskoczyć nas niejedną niespodzianką. W związku z otwartością na innowacje i miłością do aktywności, będziemy obserwować, jak to hobby rozwija się w Polsce.