Iwona i Gerard z "Sanatorium" rozwiewają wątpliwości: "Daliśmy sobie czas na refleksję"
2025-02-06
Autor: Katarzyna
Iwona Mazurkiewicz i Gerard Makosz, którzy zdobyli sympatię widzów w drugim sezonie "Sanatorium miłości", postanowili, że ich misją jest inspirowanie innych seniorów do życia pełnią życia, niezależnie od wieku.
Na Facebooku prowadzą profil "Emeryci NIEemeryci", gdzie dzielą się swoimi przygodami i dowodzą, że jesień życia może być czasem pełnym niezwykłych doświadczeń. Iwona wyznała w wywiadzie dla ShowNews:
"Udział w "Sanatorium" to dla nas przygoda, która tylko od nas zależy, jak ją wykorzystamy. Otrzymujemy pochwały od ludzi, którzy mówią, że inspirujemy ich do działania".
Mimo że ostatnio Iwona i Gerard zniknęli z mediów społecznościowych, ich fani niepokoją się o ich związek. Iwona i Gerard to osoby o silnych charakterach, co czasem prowadzi do konfliktów.
Iwona postanowiła rozwiać wątpliwości dotyczące ich nieobecności w sieci. Wyjawiła, że w ostatnich tygodniach zmagała się z uciążliwym przeziębieniem, a Gerard wkroczył w rolę opiekuna:
"Gerard wspaniale się mną opiekował. Dbał o wszystko, a nawet robił zakupy".
W rozmowie z mediami, Iwona wyjaśniła, że temat rozstania rzeczywiście się pojawił, ale nie w kontekście, jakim obawiali się fani. Para postanowiła dać sobie trochę przestrzeni od medialnego zgiełku:
"Daliśmy sobie czas, by odetchnąć od mediów społecznościowych. To czasami się zdarza. Chcę uspokoić wszystkich, że z naszym zdrowiem wszystko w porządku, podobnie jak z naszym małżeństwem. Wciąż jesteśmy razem, każdego dnia stajemy się sobie bliżsi. Doceniamy każdą chwilę, którą spędzamy razem".
Iwona i Gerard są dowodem na to, że miłość nie zna granic, a nawet w trudnych chwilach można odnaleźć harmonię. Jak na ich kolejny krok w miłości, fani czekają z zapartym tchem!