Rozrywka

Jej hit znała cała Polska. Nagle zniknęła ze sceny i do dziś nie daje znaku życia

2025-03-30

Autor: Anna

Elżbieta Mielczarek, znana głównie za sprawą utworów "Poczekalnia PKP" i "Grand Hotel", była jednym z najbardziej wyjątkowych głosów w polskim show-biznesie lat 80. Te utwory nuciła cała Polska, a jej kariera wzrosła w astronomicznym tempie po premierze "Poczekalni PKP" w radiowej Trójce w 1982 roku. Krytycy zaczęli nazywać ją "pierwszą damą polskiego bluesa". Jednak niewiele osób wie, że w jej życie artystyczne wpisana była skomplikowana historia.

Mielczarek dorastała na łódzkim "Manhattanie", gdzie jej przygoda z muzyką zaczęła się na ulicznych scenach Piotrkowskiej. Choć wokalistka miała zaledwie 20 lat, gdy zakochała się w bluesie, ogrom sukcesu nie przyniósł jej szczęścia. W wywiadzie dla portalu Bluesonline wspomniała: "Wcześniej śpiewałam standardy muzyki folkowej. Pewnego dnia całkowicie zmieniło to moje życie".

Jednak to, co miało być spełnieniem marzeń, stało się dla niej pułapką. Mielczarek zniknęła z polskiej sceny muzycznej w 1988 roku, po serii doświadczeń, które sprawiły, że czuła się jak marionetka w rękach producentów i menedżerów. Jej talent był wykorzystywany do odtwarzania wokali w projektach, które nie były jej wizją artystyczną.

Sylwester Szweda, znany autor tekstów, stwierdził: "Ela czuła się zagubiona. Nie mogła śpiewać tego, co chciała, co doprowadziło ją do podjęcia decyzji o wyjeździe za granicę". Po wyjeździe Mielczarek zniknęła na wiele lat. Wyszła za mąż za malarza Jerzego Czuraja, z którym osiedliła się w Suskowoli, ale tęsknota za muzyką nigdy jej nie opuściła.

Elżbieta Mielczarek otworzyła w Berlinie własny gabinet akupunktury japońskiej, co wydawało się nieoczekiwanym zwrotem. W rozmowie z "Dziennikiem Łódzkim" opowiadała, jak trudne było dla niej odnalezienie się w nowej kulturze. "Studia akupunktury dały mi nowe życie. Odnalazłam siebie w Dalekim Wschodzie, zwłaszcza dzięki medytacji".

Mielczarek powróciła do muzyki w 2000 roku, przybierając imię artystyczne Estiny. Po ponad 30 latach od debiutu wydała swój pierwszy album "ElaeLa" w 2012 roku, zawierający 9 premierowych utworów. Mimo że wydawało się, że powrót na scenę jest na wyciągnięcie ręki, artystka zniknęła ponownie po zaledwie kilku koncertach promocyjnych i do dziś pozostaje nieuchwytna.

W ciągu ostatniej dekady nie pojawiła się w mediach społecznościowych, a jej dawni znajomi nie mają pojęcia, co się z nią stało. Elżbieta Mielczarek to nie tylko ikona polskiego bluesa, ale także tajemnica, która wzbudza emocje i ciekawość wielu jej fanów. Ciekawe, czy kiedykolwiek powróci do muzyki i zdradzi swoje tajemnice.