Joanna Koroniewska w ogniu krytyki po finale "Zróbmy sobie dom"! Oto, co naprawdę myśli!
2025-06-25
Autor: Jan
Finał "Zróbmy sobie dom" - Kontrowersje i zarzuty!
Właśnie odbył się ekscytujący finał pierwszej edycji programu "Zróbmy sobie dom", którym prowadzi Joanna Koroniewska. To format, który przyciąga uwagę widzów, w którym uczestnicy przez miesiące transformują wnętrza nieruchomości z rynku wtórnego. Zwycięzcy, Kasia i Arek, będą mogli wprowadzić się do własnoręcznie odnowionego domu w Krakowie. Po emisji finału internet wstrząsnęły zarzuty, mówiące o tym, że program jest ustawiony, a inne pary powinny mieć podobną szansę na tanie zakupienie domów.
Joanna Koroniewska reaguje na krytykę widzów!
W rozmowie z Plejadą, Joanna postanowiła odpowiedzieć na nieuzasadnione oskarżenia. Podkreśliła, że publiczność często ma wrażenie, że takie programy mają z góry ustalony scenariusz, co jest dalekie od prawdy. Zdradziła, że do ostatniej chwili nie znała wyników finału!
"Mówiłam długo na finale, bo do samego końca nie wiedziałam, kto będzie zwycięzcą. Wszystko jest dokumentowane, to nie ma mowy o żadnej zmowie!" - zapewniła Koroniewska. Przyznała, że faworyci wśród internautów bardzo szybko się zmieniali, co tylko dodaje do kontrowersji.
Pomysły na sprawiedliwość - Jak rozwiązać problem?
Wielu widzów sugerowało, że uczestnicy, którzy nie wygrali, powinni mieć możliwość zakupu nieruchomości po niższej cenie, by też mogli wprowadzić się do swoich wymarzonych domów. Joanna Koroniewska przywołała przykład belgijskiej wersji programu, gdzie widzowie zbierali fundusze dla przegranej pary, mogącej również zdobyć swój wymarzone miejsce.
"W Belgii jedna para wygrała, ale dzięki zaangażowaniu społeczności, druga para mogła zdobyć dom, bo wszyscy czuli, że powinni wygrać i uruchomiono zbiórkę" - dodała Koroniewska, dając nadzieję na możliwe zmiany w przyszłych edycjach.