Kraj

Karol Nawrocki odpowiada na zarzuty dotyczące wizyty w Moskwie: "Zajmowałem się polityką pamięci"

2025-03-14

Autor: Katarzyna

Krzysztof Brejza ogłosił w czwartek, że złoży zawiadomienie do prokuratury w związku z tajemniczą wizytą Karola Nawrockiego w Moskwie sprzed siedmiu lat. U publicysty zadał mu pytanie o cel tej podróży i spotkania, które miały miejsce między 23 a 25 lipca 2018 roku. Brejza zwrócił uwagę na brak jakiejkolwiek informacji na ten temat ze strony Muzeum II Wojny Światowej, którego Nawrocki był dyrektorem.

Na piątkowej konferencji prasowej Nawrocki wyjaśnił, że jego wizyta była częścią międzynarodowej polityki historycznej. Podkreślił, że reprezentował Polskę, omawiając doświadczenia II wojny światowej na międzynarodowej arenie. Wspomniał, że podobne spotkania odbywał również w takich miejscach jak Pekin, Nowa Zelandia czy Bruksela, zawsze podkreślając, że wojna rozpoczęła się od ataku III Rzeszy i ZSRR na Polskę pierwszego września 1939 roku.

Kandydat PiS na to stanowisko odpowiedział Brejzie stwierdzeniem: "Nie wiem, o co mu chodzi. W mojej pracy zawsze mówiłem to samo, a moją rolą było informowanie o polskiej historii. Jak dla mnie, po tym spotkaniu miała miejsce wystawa 'Walka i cierpienie', której wernisaż zorganizowano w Moskwie." Nawiązał także do Donalda Tuska, sugerując, że zamiast atakować jego pracę, Brejza powinien zapytać, co Tusk omawiał z Władimirem Putinem.

Dodatkowo, w obliczu rosnącej krytyki, Nawrocki zasygnalizował, że ważne jest, aby pamiętać o kontekście historycznym i kulturalnym, w jakim Polska się znajduje. Zrozumienie przeszłości jest kluczem do właściwej interpretacji współczesnych relacji międzynarodowych.

To, co się obecnie dzieje w debacie publicznej, jest odzwierciedleniem napięć politycznych w Polsce i ciągłych aspiracji o uznanie historycznej prawdy. Zarzuty Brejzy i odpowiedzi Nawrockiego rzucają nowe światło na obszar pamięci narodowej oraz wyzwań, przed którymi stoi polska polityka historyczna.