KE odpowiada Trumpowi: Cała sytuacja szkodliwa dla wszystkich stron
2025-02-02
Autor: Ewa
W niedzielę Komisja Europejska wyraziła swoje stanowisko, żaląc się z powodu niedawnej decyzji USA o nałożeniu ceł na produkty importowane z Kanady, Meksyku i Chin. Rzecznik KE określił tę decyzję jako "szkodliwą dla wszystkich stron", zaznaczając, że "niskie taryfy promują wzrost i stabilność gospodarczą". W przypadku nałożenia dalszych "niesprawiedliwych" taryf, UE zapowiedziała zdecydowaną odpowiedź.
Nowe cła na horyzoncie
W odpowiedzi, Biały Dom ogłosił w weekend na platformie X, że nowe rozporządzenie zacznie obowiązywać od 4 lutego, nakładając 25% cła na większość towarów z Kanady i Meksyku, z wyjątkiem produktów naftowych podlegających niższemu, 10% cłowi. Dodatkowo, produkty z Chin będą obciążone dodatkowym 10% cłem.
Biały Dom twierdzi, że wprowadzenie ceł ma na celu walkę z nielegalnym handlem fentanylem, który przekraczał granice USA. Administracja wskazuje, że Chiny są głównym źródłem prekursów stosowanych przez karteli narkotykowe, co przyczyniło się do tragicznych statystyk - niemal 100 000 zgonów wśród Amerykanów związanych z narkotykami w ubiegłym roku. Ta sytuacja tylko pogłębia napięcia handlowe między USA a krajami, które są celem nowych taryf.
Reakcje w UE i USA
Decyzja ta spotkała się z krytyką ze strony europejskich decydentów, którzy obawiają się, że wzrost ceł może negatywnie wpłynąć na handel transatlantycki i globalny. Eksperci zwracają uwagę, że takie środki mogą być kontrproduktywne i wpłynąć na wzrost inflacji. Jak tłumaczy jeden z analityków, "wyższe cła nie tylko obciążą konsumentów, ale także wpłyną na mniejsze przedsiębiorstwa, które polegają na tańszych importach".
Na horyzoncie nowe negocjacje?
Niepewność związana z nowymi taryfami oraz możliwą reakcją ze strony UE może prowadzić do kolejnej fali negocjacji handlowych. W obliczu globalnych wyzwań gospodarczych, jak pandemia COVID-19 czy zmiany klimatyczne, wiele państw zaczyna dostrzegać konieczność współpracy, a nie konfrontacji.