Klątwa Ewy Pajor trwa! Arsenal zdobywa Ligi Mistrzyń w dramatycznym finale
2025-05-24
Autor: Marek
Finał Ligi Mistrzyń za nami i znów dla Ewy Pajor zła wiadomość: to już piąta porażka w kluczowym meczu. Piłkarki FC Barcelona, faworytki tego starcia, mają na koncie cztery sezony nieprzerwanego awansu do finału, z triumfami w trzech z nich. W tegorocznej edycji przegrały zaledwie raz, a ich koleżanka z drużyny, Ewa Pajor, z każdym meczem pokazywała swoją klasę.
Jednak to Arsenal, pomimo trudności i wcześniejszych porażek, wyszedł na boisko z determinacją. Ich droga do finału była pełna wyzwań, a w play-offach musieli odrabiać straty po kiepskich wynikach.
Już w 22. minucie meczu, miały szansę na pierwszego gola, ale bramka została anulowana z powodu spalonego. Mimo to, obie drużyny stworzyły wiele sytuacji, jednak brakowało skuteczności.
W drugiej połowie ewidentna przewaga Barcy nie przyniosła skutków. Ewa Pajor błyszczała na boisku, ale jej próby nie kończyły się powodzeniem. Aż w 74. minucie, nareszcie, padł pierwszy gol dla Arsenalu – wyprowadziła go Stina Blackstenius po fantastycznym podaniu.
Barcelona, pomimo rozpaczliwych ataków, nie zdołała wyrównać. Arsenal wygrał 1:0, zyskując drugi tytuł Ligi Mistrzyń w historii klubu. Przypomnijmy, że ostatni raz triumfowali w 2007 roku, gdy rozgrywki nosiły nazwę UEFA Women's Cup.
Dla Ewy Pajor, niestety, to kolejny cios. Wcześniej czterokrotnie doświadczyła smaku porażki w finale, grając w VfL Wolfsburg. Jak długo to potrwa, zanim uśmiech losu znów się do niej uśmiechnie?
Podsumowując: Klątwa Ewy Pajor, znów zawisła nad Polską napastniczką w najbardziej emocjonującym spotkaniu Ligi Mistrzyń! Co przyniesie przyszłość? Pożyjemy, zobaczymy.