Sport

Kolejny absurd Barcelony. Jak nie postępować na rynku transferowym?

2024-08-26

Autor: Jan

FC Barcelona wydaje się układać nieznośny poradnik, który odpowiada na pytanie, czego nie robić na rynku transferowym. W najnowszym zaskakującym ruchu, transfer Vitora Roque tylko podkreśla nieodpowiedzialność decyzji włodarzy klubu.

Jak to się ma stać w sytuacji, gdy jako klub nie dysponujesz odpowiednimi funduszami, a pilnie potrzebujesz defensywnego pomocnika oraz lewoskrzydłowego? W przypadku Barcelony, kierownictwo postanowiło roztrwonić pieniądze na rezerwowego napastnika. Vitór Roque, na którego wydano od 30 do 40 milionów euro, przyciągał uwagę swoją potencjalną talentą, jednak po kilku meczach został skreślony i teraz przenosi się na wypożyczenie do Betisu na dwa lata. Barcelona znów zostaje bez funduszy i brakuje jej strategii na uzdrowienie drużyny.

Cała ta historia zaczęła się w lipcu 2023 roku, kiedy ogłoszono transfer Roque z Athletico Paranaense, a wszyscy myśleli, że zawodnik zasili skład na początku sezonu 2024/25. Trener i dyrektorzy głośno wyrażali chęć przyspieszenia transferu, mimo że klub przeżywał kryzys formy. Roque miał być „symbolem zmian”, ale jego debiut w styczniu 2024 roku z Las Palmas zakończył się niepowodzeniem — zmarnował dwie stuprocentowe okazje.

W miarę upływu czasu trener Xavi tracił zaufanie do młodego napastnika. Problem z czerwoną kartką i nieudanym występem z Celtą mogły wpłynąć na decyzję o jego marginalizacji. Choć niektórzy twierdzą, że transfer Roque został wymuszony przez Deco, wielu pamięta, że Xavi wcześniej sam chwalił umiejętności zawodnika. Co gorsza, Roque stał się zakładnikiem konfliktu między trenerem a dyrektorem sportowym.

Pomimo że młody Brazylijczyk nie spełnił oczekiwań, trudno go całkowicie oceniać po zaledwie 350 minutach gry. Na pewno talent jest, ale Barcelona najwyraźniej nie miała strategii, by zainwestować w jego rozwój, co prowadzi do pytania, które inne kluby mają bardziej przemyślane podejście do młodych talentów. Choć przykłady Viniciusa i Rodrygo pokazują, że cierpliwość się opłaca, w Barcelonie wystarczyły drobne potknięcia, by z transferowego bohatera stać się jednym z najbardziej nieudanych zakupów w historii klubu.

Co końcu ciekawego mieć do powiedzenia o strategii finansowej Barcelony? W sytuacji, gdy musiała sprzedać Roque, zaproponowano mu przejście do Evertonu oraz Sportingu, ale zdecydował się na Real Betis. Ten wybór wydaje się lepszy, bowiem tam ma szansę na regularne występy w wyjściowym składzie, co może okazać się kluczowe dla jego kariery.

Podsumowując, Barcelona musi zakończyć swoje absurdalne podejście i znaleźć zdrowe metody budowy zespołu. Przykro patrzeć, jak brak kompetencji może zniweczyć szanse na rozwój młodych zawodników. Właśnie w momencie, gdy talent się nie rozwija, kibice mają powód, by martwić się o przyszłość swojego ukochanego klubu.