Komisja Europejska odrzuca propozycję Donalda Trumpa: Co to oznacza dla handlu z USA?
2025-02-14
Autor: Andrzej
Wprowadzenie ceł przez USA
W miniony czwartek Donald Trump podpisał memorandum, w którym polecił swojemu zespołowi opracowanie ceł na towary z wielu krajów, w tym potencjalnie z Unii Europejskiej. Chce w ten sposób wyrównać, jak twierdzi, nieuczciwe warunki w handlu z USA. Jego doradcy mają analizować stosunki handlowe "kraj po kraju", co może prowadzić do wprowadzenia nowych opłat.
Reakcja Komisji Europejskiej
Jednakże Komisja Europejska stanowczo odrzuciła tę propozycję, określając ją jako krok w zły kierunku. W swoim piątkowym oświadczeniu zaznaczyła, że Unia Europejska ma jedne z najniższych stawek celnych na świecie i nie widzi podstaw do ich podwyższania przez USA. "Cła są w istocie podatkami. Nakładając je, USA obciążają swoich obywateli, co skutkuje wyższymi kosztami dla firm i podbija inflację" – stwierdziła Komisja.
Obecna sytuacja handlowa między UE a USA
Warto przypomnieć, że obecnie ponad 70% importu do UE objęte jest zerową taryfą celną, co czyni ten rynek bardzo konkurencyjnym. Donald Trump wskazał, że wprowadzenie ceł powinno dotyczyć nie tylko stawek, ale również innych barier handlowych, takich jak regulacje i podatek VAT. Prezydent USA wielokrotnie krytykował Unię Europejską za stosowanie VAT-u, który uważa za narzędzie ograniczające konkurencję z amerykańskimi firmami.
System VAT jako problem
Trump twierdzi, że system VAT jest surowszy niż cła i nazywa go "ukrytym cłem", które Unia wykorzystuje, aby obchodzić tradycyjne obciążenia celne. Z danych Światowej Organizacji Handlu wynika, że średnia stawka celna UE na towary z USA wynosi 4,9%, podczas gdy w USA stawka ta wynosi tylko 3,3%.
Dalsze konsekwencje
Jakie będą dalsze konsekwencje tej sytuacji? Eksperci prognozują, że to zaostrzenie retoryki handlowej może prowadzić do nowej fali napięć w relacjach transatlantyckich, co z kolei może wpłynąć na globalną gospodarkę. Przy tak niepewnym otoczeniu handlowym, przedsiębiorstwa po obu stronach Atlantyku mogą stanąć w obliczu jeszcze większej nieprzewidywalności. Jakie ruchy podejmą rządy i jak wpłynie to na zwykłych konsumentów? Czas pokaże!